02-08-2017, 14:13
Dzień 1
01/02. 08. 2017
Godzina pójścia spać 23.00. Spałem bardzo mało. Praktycznie co godzine się budziłem, a od 04.15 do 06.13 kiedy to wstałem nie spałem w ogóle. Zapamiętałem dwa sny.
1. Impreza za ścianą
W moim domu była impreza. Byli u mnie koledzy którzy nigdy u mnie nie bywają. Po północy poszedłem spać. Leżałem w łóżku z żoną. Było ciemno. Za ścianą wciąż trwała impreza. Jednak zbliżała się do końca i widziałem jak kumple z okazji zakończenia chcą w pokoju odpalić petardę. Ta jednak nie chciała wybuchnąć. Nagle jeden z nich wszedł do pokoju i postukał mnie po nodze. Poszedłem do drugiego pokoju. Było tam coś na kształt metalowej klatki i wszyscy w niej siedzieli. Zaczęliśmy udawać i wyglupiać się,że jedziemy konwojem do więzienia.
2. Na kolanach u babci
Był festyn. Na boisku był mecz. Za bramką pewna małżeństwo zaczęło się bić. Wyglądało to jakby uprawiali zapasy. Wiedziałem jednak,że się wyglupiaja i śmieją. Ich syn patrzył na nich z zażenowaniem. Poszedłem na trybuny. Nie było tam miejsca. Jednak siedziała tam moja babcia i przyciągnęła mnie na swoje kolana. Jako,że jest schorowaną osobą ciężko mi się było utrzymać. Obok były moja ciocia i kuzynka. Babcia spytała mnie ile mam lat.
01/02. 08. 2017
Godzina pójścia spać 23.00. Spałem bardzo mało. Praktycznie co godzine się budziłem, a od 04.15 do 06.13 kiedy to wstałem nie spałem w ogóle. Zapamiętałem dwa sny.
1. Impreza za ścianą
W moim domu była impreza. Byli u mnie koledzy którzy nigdy u mnie nie bywają. Po północy poszedłem spać. Leżałem w łóżku z żoną. Było ciemno. Za ścianą wciąż trwała impreza. Jednak zbliżała się do końca i widziałem jak kumple z okazji zakończenia chcą w pokoju odpalić petardę. Ta jednak nie chciała wybuchnąć. Nagle jeden z nich wszedł do pokoju i postukał mnie po nodze. Poszedłem do drugiego pokoju. Było tam coś na kształt metalowej klatki i wszyscy w niej siedzieli. Zaczęliśmy udawać i wyglupiać się,że jedziemy konwojem do więzienia.
2. Na kolanach u babci
Był festyn. Na boisku był mecz. Za bramką pewna małżeństwo zaczęło się bić. Wyglądało to jakby uprawiali zapasy. Wiedziałem jednak,że się wyglupiaja i śmieją. Ich syn patrzył na nich z zażenowaniem. Poszedłem na trybuny. Nie było tam miejsca. Jednak siedziała tam moja babcia i przyciągnęła mnie na swoje kolana. Jako,że jest schorowaną osobą ciężko mi się było utrzymać. Obok były moja ciocia i kuzynka. Babcia spytała mnie ile mam lat.





