02-08-2017, 09:07
Data snu:01.08.2017 czy tam 02.08 , w każdym razie to była dzisiejsza noc
Godzina snu : 23.00-8.00, chociaż obudziłem się koło 4.00, zapisałem sny i znów zasnąłem.
#1-Widzę jakby serial Świat według Kiepskich.Ktoś włamuje się do ich mieszkania.Halina krzyczy, Ferdek się leni.
#2-Wszystko się dzieje na jakimś polu.Rośnie tu ogromna trawa,albo ja i moi znajomi jesteśmy bardzo mali.Wokół znajduje się las.Świeci słońce , ale i tak jest pochmurno.Tak więc chodzimy sobie w tej trawie.Rozdzielamy się.Nikogo już nie widze,jestem sam.Teraz pojawia się przed mną obraz w którym jeden ze znajomych od kogoś lub czegoś ucieka,prawdopodobnie od zwierzęcia jakiegoś.Wracamy niby następnego dnia(niby) a ten znajomy nadal żyje.Wskakuje on na jakieś urządzenie, pojazd który nie wiem jakim cudem tu si się znalazł!!Zwierze chyba lis ucieka w głąb trawy.
W tym momencie się obudziłem i zapisałem sny
Pierwszy sen po ponownym zaśnięciu.
#1-Istnieje niebezpieczna gra kartami.Polega na ułożeniu sześciu kart(lub mniej) poziomo i pionowo niczym tarota.Zabawa polega na przekładaniu kart(zmiana pozycji).Można dobrze ułożyć lub źle.Mówią że przegrana para ginie wywołując stwora( stwor z horroru "Smakosz").Ja i pewna grupa ludzi znajdujemy się w pokoju.Oni grają w karty.Oczywiście za oknem ciemno, noc, a tu światlo zapalone.Niestety ale pewien chłopak z dziewczyną źle ułożyli i pomieszali karty.W tym momencie gaśnie u nas światło...Oglądam się za okno, a tam?Stoi ciemna postać z kapeluszem i płaszczem.Cofnąłem się do biurka i wiem że ta para zginie... Jednak nwm czy tak się stało bo znalazłem się na mieście w pogodny i cieply dzien. Chodzę sobie aż tu widze że znajomi grają w karty...
#2- Widzę trzech ludzi ktorzy jadą samochodem, z widoków podejrzewam że to Ameryka.Nie ma domow , tylko pomarańczowy mocno piasek i kaktusy.Chyba jest zachod słońca.Z 3 ludzi poznaje tylko Scofielda (Wentworth Miller).
#3- Znajduje się teraz w szkole, na podwórku blisko parkingu i koło warsztatów.Siedzę na ławce z dziewczyną(czarne włosy) i rozmawiam.Chyba ma jakiś problem skoro ją przytulam i całuje w czoło.W tym samym czasie do warsztatów jedzie rowerem moj nauczyciel pan Andrzej.Dziewczyna prosi bym pomógł zrobić zadania, daje mi karte.Do tej poty mam ją przed oczyma.Myślałem że zadania do wykonania są tylko z jednej strony, patrze ze z drugiej też.Dziwne bo wcześniej nie zauważyłem...
Jeszcze na sali sportowej.Gramy mecz, aż tu nagle wszystko zostaje przerwane.Wychodzimy przez drzwi ktorych w rzeczywistości niema(jest ściana)...
Godzina snu : 23.00-8.00, chociaż obudziłem się koło 4.00, zapisałem sny i znów zasnąłem.
#1-Widzę jakby serial Świat według Kiepskich.Ktoś włamuje się do ich mieszkania.Halina krzyczy, Ferdek się leni.
#2-Wszystko się dzieje na jakimś polu.Rośnie tu ogromna trawa,albo ja i moi znajomi jesteśmy bardzo mali.Wokół znajduje się las.Świeci słońce , ale i tak jest pochmurno.Tak więc chodzimy sobie w tej trawie.Rozdzielamy się.Nikogo już nie widze,jestem sam.Teraz pojawia się przed mną obraz w którym jeden ze znajomych od kogoś lub czegoś ucieka,prawdopodobnie od zwierzęcia jakiegoś.Wracamy niby następnego dnia(niby) a ten znajomy nadal żyje.Wskakuje on na jakieś urządzenie, pojazd który nie wiem jakim cudem tu si się znalazł!!Zwierze chyba lis ucieka w głąb trawy.
W tym momencie się obudziłem i zapisałem sny
Pierwszy sen po ponownym zaśnięciu.
#1-Istnieje niebezpieczna gra kartami.Polega na ułożeniu sześciu kart(lub mniej) poziomo i pionowo niczym tarota.Zabawa polega na przekładaniu kart(zmiana pozycji).Można dobrze ułożyć lub źle.Mówią że przegrana para ginie wywołując stwora( stwor z horroru "Smakosz").Ja i pewna grupa ludzi znajdujemy się w pokoju.Oni grają w karty.Oczywiście za oknem ciemno, noc, a tu światlo zapalone.Niestety ale pewien chłopak z dziewczyną źle ułożyli i pomieszali karty.W tym momencie gaśnie u nas światło...Oglądam się za okno, a tam?Stoi ciemna postać z kapeluszem i płaszczem.Cofnąłem się do biurka i wiem że ta para zginie... Jednak nwm czy tak się stało bo znalazłem się na mieście w pogodny i cieply dzien. Chodzę sobie aż tu widze że znajomi grają w karty...
#2- Widzę trzech ludzi ktorzy jadą samochodem, z widoków podejrzewam że to Ameryka.Nie ma domow , tylko pomarańczowy mocno piasek i kaktusy.Chyba jest zachod słońca.Z 3 ludzi poznaje tylko Scofielda (Wentworth Miller).
#3- Znajduje się teraz w szkole, na podwórku blisko parkingu i koło warsztatów.Siedzę na ławce z dziewczyną(czarne włosy) i rozmawiam.Chyba ma jakiś problem skoro ją przytulam i całuje w czoło.W tym samym czasie do warsztatów jedzie rowerem moj nauczyciel pan Andrzej.Dziewczyna prosi bym pomógł zrobić zadania, daje mi karte.Do tej poty mam ją przed oczyma.Myślałem że zadania do wykonania są tylko z jednej strony, patrze ze z drugiej też.Dziwne bo wcześniej nie zauważyłem...
Jeszcze na sali sportowej.Gramy mecz, aż tu nagle wszystko zostaje przerwane.Wychodzimy przez drzwi ktorych w rzeczywistości niema(jest ściana)...





