15-05-2017, 19:49
Wcześniej sny mi się raczej trzymały kupy, na poziomie emocjonalnym włącznie. Zwykle dość dobrze pamiętam sen. Te najlepsze zostawiały po sobie niesamowite wrażenie nawet na kilka dni. Nigdy nie podejrzewałem, że mogło w nich coś się nie zgadzać. Skąd więc ta tendencyjna obawa o brak logiki mogła mi się wziąć?





