12-05-2017, 14:38
Zgadzam się z twoim opisem podświadomości i uważam, że na jego podstawie również można wysnuć wniosek, że podświadomość nie ma własnej odrębnej jaźni, wobec czego nie można jej traktować jako osoby nad osobą. Logika podświadomości jest naszą logiką, jesteśmy tak samo mądrzy jak nasza podświadmość, różnica polega tylko na tym, że świadomie nie mamy pełnego obrazu przyczyn naszych wyborów i wglądu w ich mechanizmy. Na pewno we śnie jest to niesamowicie wartościowe źródło informacji, których świadomie nie jesteśmy w stanie pomieścić.
Ja sam za jeden z głównych celów w LD postawiłem sobie wyciągnięcie wypartej pamięci lub wykonanie zadania, którego świadomie nie bym był w stanie zrobić. Za każdym razem rezultat był ten sam - sen okłamywał mnie, że dany obiekt wywoływał nostalgię i jest znajomy oraz podawał kompletnie losowe, wynikające ze skojarzeń, wyniki działań obliczeniowych. Co innego we śnie zwykłym - wtedy zupełnie spontanicznie przypominałem sobie zamierzchły wystrój pokoju czy zdarzenie z głębokiego dzieciństwa. Tak jak pisałem pojawienie się świadomości w świecie snu zaburza go, wtedy stoimy świadomością do lustra i zasłaniamy sobie. Byłbym naprawdę ostrożny w dawaniu wiary tym rozmówcom podświadomości. Bardzo często są to ludzie, którzy już podchodzą do tego konstruktu z niemal boską czcią i sen odbija im ich życzenia i wyobrażenia, prezentując tajemniczo brzmiącą wypowiedź, którą pejoratywnie potem uznają za realną wiedzę. Ja na przykład usłyszałem kiedyś, że aby wyleczyć się z bezsenności należy przyjmować igielit, a centrum męskości znajduje się w śledzionie
Z kolei wzrost częstotliwości LD po takim " spotkaniu " nie dziwi. Niemniej, uważam, że jest to wykonalne, żeby ten ogon w lustrze dojrzeć.
Widzę, że jesteś całkiem początkujący w tej dziedzinie. Masz cel i determinację, więc nie powinno być ci trudno. Przejrzyj sobie ze zrozumieniem wszystkie artykuły w dziale LD/kompendium wiedzy i myślę, że wkróTce będziemy obserwować efekty
Ja sam za jeden z głównych celów w LD postawiłem sobie wyciągnięcie wypartej pamięci lub wykonanie zadania, którego świadomie nie bym był w stanie zrobić. Za każdym razem rezultat był ten sam - sen okłamywał mnie, że dany obiekt wywoływał nostalgię i jest znajomy oraz podawał kompletnie losowe, wynikające ze skojarzeń, wyniki działań obliczeniowych. Co innego we śnie zwykłym - wtedy zupełnie spontanicznie przypominałem sobie zamierzchły wystrój pokoju czy zdarzenie z głębokiego dzieciństwa. Tak jak pisałem pojawienie się świadomości w świecie snu zaburza go, wtedy stoimy świadomością do lustra i zasłaniamy sobie. Byłbym naprawdę ostrożny w dawaniu wiary tym rozmówcom podświadomości. Bardzo często są to ludzie, którzy już podchodzą do tego konstruktu z niemal boską czcią i sen odbija im ich życzenia i wyobrażenia, prezentując tajemniczo brzmiącą wypowiedź, którą pejoratywnie potem uznają za realną wiedzę. Ja na przykład usłyszałem kiedyś, że aby wyleczyć się z bezsenności należy przyjmować igielit, a centrum męskości znajduje się w śledzionie
Z kolei wzrost częstotliwości LD po takim " spotkaniu " nie dziwi. Niemniej, uważam, że jest to wykonalne, żeby ten ogon w lustrze dojrzeć.Widzę, że jesteś całkiem początkujący w tej dziedzinie. Masz cel i determinację, więc nie powinno być ci trudno. Przejrzyj sobie ze zrozumieniem wszystkie artykuły w dziale LD/kompendium wiedzy i myślę, że wkróTce będziemy obserwować efekty





