Poznanie podświadomości
#3
Jeśli się nie mylę, to jest pewna różnica między podświadomością, a nieświadomością, ale sam dokładnie jej nie znam. To już zagłębianie się w tematy ID, superego itd. W każdym razie bardzo fajnie to zobrazowałeś tym porównaniem do psiego ogona, faktycznie coś w tym jest.

Patrzę na podświadomość jako na coś osobnego z tego względu, że stanowi dużą cząstkę mnie, do której jednak nie mam dostępu. Po prostu nasz mózg rejestruje mnóstwo rzeczy, nawet tekst, który zobaczyliśmy, choć nie przeczytaliśmy. Nie wiemy co jest tam napisane, bo się na tym nie skupiliśmy, ale mimo to dane słowa zostały zobaczone i nasza podświadomość je sobie zapisała. To jak z ludźmi w snach, których niby nigdy nie widzieliśmy, a jednak spotkaliśmy na swojej drodze, nie zwracając na nich uwagi.

To wszystko jest gdzieś w nas, a ja chciałbym własnie do tego dotrzeć. Prawda jest taka, że wiemy więcej, niż myślimy. W końcu mnóstwo rzeczy zapominamy, ale wciąż są zarejestrowane gdzieś w naszym umyśle i byśmy tylko mogli to wszystko nagle sobie przypomnieć, to bylibyśmy pewnie nieźle zaskoczeni jak wiele tak naprawdę wiemy.

Zmierzam do tego, że "wiemy więcej, niż wiemy", a poprzez świadomy sen można się do tej wiedzy dostać. Dostać się do tej "podświadomości", czy "nieświadomości", która to wszystko rejestruje. No ale to chyba bardziej hipoteza, niż fakt, bo z moimi umiejętnościami jako oneironauty jest to póki co poza zasięgiem, jeśli rzeczywiście jest w ogóle możliwe.

Poza tym czytałem gdzieś, że ludzie nieraz przyzywali we śnie samych siebie i rozmawiali ze sobą, gdzie własnie dowiadywali się rzeczy, których normalnie nie wiedzieli. Innymi słowy, udało im się złapać ten ogon i porozmawiać z "podświadomością". Co ciekawe osoby te po owej rozmowie miały zwiększoną częstotliwość występowania LD w najbliższym czasie, gdzie po prostu przez kilka dni pod rząd mieli świadomy sen.

Mniej więcej właśnie coś takiego chciałbym osiągnąć, ale nie do końca wiem jak się za to zabrać. Nie wiem też jak poprawić jakość moich snów, aby były wyraźniejsze, dłuższe, umysł nie był przyćmiony. Najczęściej uzyskuję świadomość tak po prostu, zapewne dzięki autosugestii, po czym wykonuję test rzeczywistości dla pewności, dzięki czemu sen staje się nieco wyraźniejszy i stabilniejszy, ale to wciąż za mało. Zdarzało mi się też mieć LD z użyciem techniki, której nazwy niestety nie pamiętam, ale polega na wejściu w świadomy sen tuż po przebudzeniu. Po prostu gdy się obudzę, nie mogę się poruszyć, ani nawet otworzyć oczu, skupiam się wtedy na powrocie do snu, w czym dodatkowo pomaga robienie zeza, oczywiście przy zamkniętych powiekach. Nigdy mi nie wyszedł WILD, chociaż próbowałem wielokrotnie. Jedyny znak senny jaki miałem już prawie zniknął z moich snów, a do tego nie występuje w rzeczywistości, więc i tak nie mogłem go wykorzystać przy TR'ach. Innymi słowy najlepiej działa u mnie liczenie na szczęście, że akurat danej nocy uda mi się uzyskać świadomość i zwykle dzieje się to zapewne właśnie tak jak to opisałeś, czyli pod koniec snu, stąd bieganie i latanie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Poznanie podświadomości - przez Shirei - 11-05-2017, 13:07
RE: Poznanie podświadomości - przez incestus - 11-05-2017, 23:26
RE: Poznanie podświadomości - przez Shirei - 12-05-2017, 12:52
RE: Poznanie podświadomości - przez incestus - 12-05-2017, 14:38
RE: Poznanie podświadomości - przez Shirei - 12-05-2017, 17:54

Skocz do:

UA-88656808-1