11-05-2017, 18:29
#793/864
Początkowo kręciłem się po markecie, gdzieś pomiędzy regałami z kocim i psim żarciem. Potem udałem się do bawialni dla dzieci. Tam kilku brzdąców zabawiało się piłką przywiązaną długim sznurkiem do metrowego pręta, zamocowanego pionowo w podłodze. Dziewczynka, która była wśród owych dzieci oznajmiła stanowczo, żebym SPIERDALAŁ, tylko w nieco lżejszych słowach. Poszedłem, więc między sklepowe półki. Było tam wszystko czego tylko dusza mogła zapragnąć!
Znów znalazłem się w bawialni - tym razem sam! Zacząłem kopać piłkę, która ewidentnie tego chciała, nasuwając się pod moją nogę. Znikąd pojawiła się wcześniejsza dziewczynka.
-Jesteś za stary na takie zabawy!!!- wykrzyczała
Miałem wrażenie, że zaraz mi przyłoży. Była nastawiona co najmniej bojowo.
Po chwili piłka pękła... a ja jakby nic się nie stało poszedłem sobie na promocje "ptasiego mleczka" po 8.50zł.
#794/868
Przechadzałem się po korytarzach jakiegoś zamku, gdy przypadkiem dobiegły mnie szepty spiskowców. Planowali zasadzkę. Na szczęście nie zauważyli mnie. Pobiegłem czym prędzej na dziedziniec by ostrzec innych. Jednak było już za późno. Ze wszystkich stron wysypali się wrodzy żołnierze. Pozostała już tylko walka. Kilku pierwszych powaliłem soczystym kopniakiem w pierś. Kolejnym po prostu skręciłem kark. Ostatniego jakiego dosięgnąłem po prostu cisnąłem o studnię na środku dziedzińca. Całą hegemonię powstrzymała jakaś dziewczynka. Siłą umysłu zatrzymała czas. Wykrzykiwała, że to koniec i wszyscy mają zaprzestać walki. Mogłem jedynie się rozglądać zastygnięty w nienaturalnej pozie...
Początkowo kręciłem się po markecie, gdzieś pomiędzy regałami z kocim i psim żarciem. Potem udałem się do bawialni dla dzieci. Tam kilku brzdąców zabawiało się piłką przywiązaną długim sznurkiem do metrowego pręta, zamocowanego pionowo w podłodze. Dziewczynka, która była wśród owych dzieci oznajmiła stanowczo, żebym SPIERDALAŁ, tylko w nieco lżejszych słowach. Poszedłem, więc między sklepowe półki. Było tam wszystko czego tylko dusza mogła zapragnąć!
Znów znalazłem się w bawialni - tym razem sam! Zacząłem kopać piłkę, która ewidentnie tego chciała, nasuwając się pod moją nogę. Znikąd pojawiła się wcześniejsza dziewczynka.
-Jesteś za stary na takie zabawy!!!- wykrzyczała
Miałem wrażenie, że zaraz mi przyłoży. Była nastawiona co najmniej bojowo.
Po chwili piłka pękła... a ja jakby nic się nie stało poszedłem sobie na promocje "ptasiego mleczka" po 8.50zł.
#794/868
Przechadzałem się po korytarzach jakiegoś zamku, gdy przypadkiem dobiegły mnie szepty spiskowców. Planowali zasadzkę. Na szczęście nie zauważyli mnie. Pobiegłem czym prędzej na dziedziniec by ostrzec innych. Jednak było już za późno. Ze wszystkich stron wysypali się wrodzy żołnierze. Pozostała już tylko walka. Kilku pierwszych powaliłem soczystym kopniakiem w pierś. Kolejnym po prostu skręciłem kark. Ostatniego jakiego dosięgnąłem po prostu cisnąłem o studnię na środku dziedzińca. Całą hegemonię powstrzymała jakaś dziewczynka. Siłą umysłu zatrzymała czas. Wykrzykiwała, że to koniec i wszyscy mają zaprzestać walki. Mogłem jedynie się rozglądać zastygnięty w nienaturalnej pozie...
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !
"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar
LD 8
"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar
LD 8





