10-05-2017, 17:33
Czyli porzucić większość spraw aktualnych...
Cóż, nie czuję właśnie złości na nich. W sensie okej, jak mnie zdenerwują to normalne, że im to mówię ale nie, że wiesz, że ich nienawidzę czy coś.
Owszem, moja była mnie bardzo zraniła ale nie, żebym ją nienawidził, bo jest mi obojętna - aczkolwiek jak będzie czegoś potrzebowała to jej pomogę, ale nie, żebym był przywiązany do niej...
Cóż, nie czuję właśnie złości na nich. W sensie okej, jak mnie zdenerwują to normalne, że im to mówię ale nie, że wiesz, że ich nienawidzę czy coś.
Owszem, moja była mnie bardzo zraniła ale nie, żebym ją nienawidził, bo jest mi obojętna - aczkolwiek jak będzie czegoś potrzebowała to jej pomogę, ale nie, żebym był przywiązany do niej...





