08-03-2017, 19:57
Jaszczurka zasadniczo jest interpretowana jako problem oraz nieszczęście spowodowane przez wrogów.
Może więc pacyfikacja jaszczurek jest związana z przezwyciężaniem problemów, które w sumie bardziej mnie bawiły niż przerażały. Być może takim wrogiem jest miasto K...a, którego urzędy uważam za wyjątkowo nieudolne i wprost złośliwe.
Natomiast moje przechodzenie do różnych budynków może mieć związek z tym, że zmieniam miejsce zamieszkania. Brak wychodzenia z posesji interpretowałbym jako brak wyprowadzki poza ukochany Gdańsk.
Nie mam pomysłu na te koty.
Może więc pacyfikacja jaszczurek jest związana z przezwyciężaniem problemów, które w sumie bardziej mnie bawiły niż przerażały. Być może takim wrogiem jest miasto K...a, którego urzędy uważam za wyjątkowo nieudolne i wprost złośliwe.
Natomiast moje przechodzenie do różnych budynków może mieć związek z tym, że zmieniam miejsce zamieszkania. Brak wychodzenia z posesji interpretowałbym jako brak wyprowadzki poza ukochany Gdańsk.
Nie mam pomysłu na te koty.





