19-12-2016, 18:06
(19-12-2016, 10:30 )hotaru napisał(a): I taki najwcześniejszy przykład. Coś jak miałam ze 4 lata. Jestem na piaszczystej drodze. Atmosfera jest okropna, choć jest słoneczny dzień. Mówią coś o śmierci Elvisa:0 (Teraz wiem, że Elvisa, we śnie było wyobrażenie postaci, a że postać to charakterystyczna to wiadomo-pòźniejsza dedukcja.)No właśnie - późniejsze, po czasie, domysły. To właśnie słaby punkt podobnych teorii. Obrazy we śnie mogą być abstrakcyjne, wieloznaczne, tak, że potem, w realu, jak coś się wydarzy, bardziej czy mniej można sobie dopasować takie "proroctwo", nieraz nawet na drodze bardzo odległych skojarzeń. Takie coś jak efekt horoskopowy. A jak minie dość długi czas między snem a wydarzeniem, to wspomnienie może się zatrzeć i łatwiej sobie coś "dopowiedzieć".





