20-11-2016, 00:21
Dźwięki i inne bodźce nie docierają do świadomości podczas snu, ale docierają do nieświadomości i mogą pojawić się we śnie zniekształcone. Wilgoć na prześcieradle może stać się snem o sztormie, chrapanie śpiącej obok osoby może wygenerować sen o niej. Będzie więc trudne, żeby taki zniekształcony bodziec we śnie rozpoznać. Poza tym każdy bodziec spłyca sen zbliżając go do wybudzenia. Dźwięk musiałby być ledwo słyszalny. W końcu - w jaki sposób program ma rozpoznawać, że zaczęła się faza REM?
Generalnie uważam, że teoretycznie takie apki mogą mieć sens, ale polecam zamienić tandetny pogłos na jakiś jednolity, przyjemny a zarazem charakterystyczny dźwięk bez słów. Np mruczenie kota i spodziewanie się kocich motywów we śnie.
Generalnie uważam, że teoretycznie takie apki mogą mieć sens, ale polecam zamienić tandetny pogłos na jakiś jednolity, przyjemny a zarazem charakterystyczny dźwięk bez słów. Np mruczenie kota i spodziewanie się kocich motywów we śnie.





