06-11-2016, 15:44
604/743
Starałem się zapamiętać powrotną drogę, jadąc samochodem przez nieznane mi miasteczko. W jego centrum, gdy już szedłem chodnikiem, usłyszałem muzykę. To chyba jakiś koncert, a może pójdę na niego z Eweliną ?. Postanowiłem zbadać źródło muzyki. Zespół akurat grał cover znanej mi piosenki. Wokalista wyglądał co najmniej dziwnie. Długie włosy o kolorze gówna, skórzany płaszcz do ziemi i nieco zmasakrowana twarz. Prawie jak Neo z Matrixa
Po chwili skończyli grać... Poszedłem dalej. Mym oczom ukazała się rozległa polana zakończona lasem. Niedawno przeszło tamtędy tornado, więc wszystko było jednym wielkim pobojowiskiem. Odwróciłem się za siebie i zauważyłem zbliżające się kolejne tornado! Nim zdążyłem w ogóle zareagować znalazłem się w jego wnętrzu - było nad wyraz spokojnie. Przyglądałem się jego niszczącej sile. Wyrwało cały murowany dom aż do fundamentów o_O. Bałem się. Nie wiem w jakim celu, ale schowałem się w dużej klatce, w której było pełno kur
Wracałem samochodem do domu. Niestety nie pamiętałem drogi powrotnej i zabłądziłem. Wjechałem w jakąś cygańską dzielnicę i na dodatek w ślepą uliczkę...
___________________________________________________________________________________________
614/750
[...]W wąskim przejściu napotkałem jakiegoś małolata z nożem.
---Masz coś?
---Nie pije, nie palę... więc nie mam!
Styki w jego skrajnie małym mózgu chyba się przegrzały. Nie zdarzył nic powiedzieć, gdy chwyciłem go za szyję i jedną ręką podniosłem do góry. Zwisał teraz 5 metrów nad ziemią. Już nie było mu do śmiechu. Pewnie narobił w majty za co mamusia zrobi mu raban w domu...[...]
Starałem się zapamiętać powrotną drogę, jadąc samochodem przez nieznane mi miasteczko. W jego centrum, gdy już szedłem chodnikiem, usłyszałem muzykę. To chyba jakiś koncert, a może pójdę na niego z Eweliną ?. Postanowiłem zbadać źródło muzyki. Zespół akurat grał cover znanej mi piosenki. Wokalista wyglądał co najmniej dziwnie. Długie włosy o kolorze gówna, skórzany płaszcz do ziemi i nieco zmasakrowana twarz. Prawie jak Neo z Matrixa
Po chwili skończyli grać... Poszedłem dalej. Mym oczom ukazała się rozległa polana zakończona lasem. Niedawno przeszło tamtędy tornado, więc wszystko było jednym wielkim pobojowiskiem. Odwróciłem się za siebie i zauważyłem zbliżające się kolejne tornado! Nim zdążyłem w ogóle zareagować znalazłem się w jego wnętrzu - było nad wyraz spokojnie. Przyglądałem się jego niszczącej sile. Wyrwało cały murowany dom aż do fundamentów o_O. Bałem się. Nie wiem w jakim celu, ale schowałem się w dużej klatce, w której było pełno kur
Wracałem samochodem do domu. Niestety nie pamiętałem drogi powrotnej i zabłądziłem. Wjechałem w jakąś cygańską dzielnicę i na dodatek w ślepą uliczkę...
___________________________________________________________________________________________
614/750
[...]W wąskim przejściu napotkałem jakiegoś małolata z nożem.
---Masz coś?
---Nie pije, nie palę... więc nie mam!
Styki w jego skrajnie małym mózgu chyba się przegrzały. Nie zdarzył nic powiedzieć, gdy chwyciłem go za szyję i jedną ręką podniosłem do góry. Zwisał teraz 5 metrów nad ziemią. Już nie było mu do śmiechu. Pewnie narobił w majty za co mamusia zrobi mu raban w domu...[...]
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !
"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar
LD 8
"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar
LD 8





