04-10-2016, 18:54
Dzisiaj wskoczyła wyjątkowo rozległa wizja, choć złożona z niewielu elementów. Na tle pasma górskiego położone miasto, w którym drapacze chmur tworzyły podstawę dla kolejnych wieżowców, tworząc konglomeraty mieszkalne szerokości i wysokości skalistych gór wznoszących się na horyzoncie. Podstawa całej piramidalnej urbanistycznej struktury była niejako zawieszona w powietrzu, z poziomu najniższego chodnika można było przez szczeliny w asfalcie ( przypominające koryta rzeczne ) dojrzeć szczyty budynków miasta położonego niżej, tym razem na ziemii, w akompaniamencie akweduktów i zbiorników wodnych. Budynki mieniły się leniwie na zmianę oświetlane przez słońce i zasłaniane kratkowatymi cieniami. Źródłem tego efektu okazały się być kudły gigantycznego bluszczu i jemioły pnące się wokół i przetykające delikatne chmury.





