24-06-2016, 12:35
Jak zwykle poszedłem spać pomiędzy 21-22. Założyłem na głowę opaskę (z prawie maksymalnym uciskiem) i odpłynąłem. Jak oczekiwałem sen był niezwykle wyrazisty (miałem go opisanego, ale przez przypadek wyłączyłem kartę a od nowa nie chce mi się pisać; był o klasycznych statkach co się grało niegdyś na lekcjach przeportowanych na wirtualną rzeczywistość; powiew wiatrów i widoki otwartego morza były przepiękne
)
Po obudzeniu się z pierwszego REMu opaska znowu zniknęla z głowy i leżała gdzieś obok mnie. Jednak zamiast znowu założyć ją ponownie na czerep, związałem moje nogi na wysokości kostek. Natchnął mnie na to fragment artykułu na lucidologii
Z powyższego cytatu wynika, że ucisk ma aż 90% szans na przejście do snu (!!!), jednak nie możemy wykluczyć że mózg jakoś go przekształci i wplecie w marzenie senne pod jakąś inną postacią. Jednak nie pozwoliło mi to spróbować, czy ucisk na inne części ciała także podziała na moje sny.
Po 4 REMach stwierdziłem, że związanie dwóch kończyn to był błąd, sny były takie... szare i nudne. Dzisiaj, prócz dalszego uciskania głowy, spróbuję ucisnąć jedno z ud (może łydek, zobaczymy jak z krążeniem będzie).
)Po obudzeniu się z pierwszego REMu opaska znowu zniknęla z głowy i leżała gdzieś obok mnie. Jednak zamiast znowu założyć ją ponownie na czerep, związałem moje nogi na wysokości kostek. Natchnął mnie na to fragment artykułu na lucidologii
Cytat:Zauważono, że zarówno dźwięki, błyski świetlne czy bodźce dotykowe mogą zostać włączone w treść marzenia sennego w różnym stopniu, wyrażanym za pomocą wskaźnika inkorporacji (ang. incorporation rate), który waha się w granicach od kilku-kilkunastu % (niska skuteczność włączenia bodźca, np. proste sygnały dźwiękowe, słowa) do prawie 90 % (wysoka skuteczność, np. ucisk kończyny).
Z powyższego cytatu wynika, że ucisk ma aż 90% szans na przejście do snu (!!!), jednak nie możemy wykluczyć że mózg jakoś go przekształci i wplecie w marzenie senne pod jakąś inną postacią. Jednak nie pozwoliło mi to spróbować, czy ucisk na inne części ciała także podziała na moje sny.
Po 4 REMach stwierdziłem, że związanie dwóch kończyn to był błąd, sny były takie... szare i nudne. Dzisiaj, prócz dalszego uciskania głowy, spróbuję ucisnąć jedno z ud (może łydek, zobaczymy jak z krążeniem będzie).





