23-06-2016, 16:18
Od niedawna motywacja do LD wróciła, więc wziąłem się ostro do roboty. Na wzór Siergieja Izrigiego zbieram wszelkiej maści książki, manuskrypty, etc., wszystko co związane ze snami powstałymi w przeszłości, od dzieł Arystotelesa inne dzieła antyku, dawnej Ameryki poprzez dzieła LaBerge, Hearne'a, mądrości z tybetu, Rosji aż do trylogii Monroe, traktatów Bruce'a, relacji Sugiera (w końcu projekcje astralne to LDki, tylko po okultystycznemu). Wszystko to będzie udostępnione na łamach internetowej biblioteki, którą współtworzy IPA i RO (powiedziałem co robię, to pomagają mi zbierać i później upublicznimy, ku chwale oneironautyki!).
Prócz wszelakich dzieł przeglądnąłem także me stare dzienniki. Zauważyłem dziwną technikę, jakichś indian (nie wiem jakich, nie mogę sobie przypomnieć a w zbiorach moich jeszcze nie ma informacji o tym). Polega na założeniu na głowie opaski uciskowej na wysokości czoła i potylicy (kiedyś o tym opowiadałem). Było jakieś ostrzeżenie o ostrym bólu głowy, jednak je zignorowałem zachęcony efektami jakie z moich poprzednich badań wynikały. Otóż opaska taka klaruje nasze sny, zwiększa w nich świadomość bazową, zwiększa uważność etc. Tak więc założyłem moją bandanę na czerep i próbowałem zasnąć. Faktycznie, po obudzeniu łeb mnie bolał, jednak sny były klarowne i pamiętałem niemal wszystkie. Do tego dochodzi fakt, że z łatwością budziłem się po każdym REMie, ale tak to już mam od dawna więc problemu nie było.
Następnego dnia (tj. dzisiaj) zawiązałem opaskę równie mocno, jednak przemieściłem słupeł którym związałem chustę z tyłu głowy na przód. O dziwo ból nie wystąpił, a sny były mniej klarowne, ale zapamiętane tak samo jak dnia poprzedniego.
Zauważyłem, że zasypiając z opaską na głowie skupiam na niej uwagę, być może to powoduje zmiany w marzeniach sennych. Jedynym minusem jest to, że jakimś cudem zdejmuję chustę w ciągu nocy i muszę zakładać ją ponownie, a nie zawsze mi się chciało. No nic, będę próbował dalej i tym razem postaram się zakładać ucisk po każdym REMie. Może uda mi się tym samym zrobić jakiegoś WILDa. Jednak przedtem spróbuję DEILDów
W starym dzienniku znalazłem obrazki z czasów kiedy to rysowałem sny na lekcji i postanowiłem się z nimi podzielić.
http://imgur.com/PcpQ8o4,skskrda,4jbsIzg...fK,IOsCqut
Prócz wszelakich dzieł przeglądnąłem także me stare dzienniki. Zauważyłem dziwną technikę, jakichś indian (nie wiem jakich, nie mogę sobie przypomnieć a w zbiorach moich jeszcze nie ma informacji o tym). Polega na założeniu na głowie opaski uciskowej na wysokości czoła i potylicy (kiedyś o tym opowiadałem). Było jakieś ostrzeżenie o ostrym bólu głowy, jednak je zignorowałem zachęcony efektami jakie z moich poprzednich badań wynikały. Otóż opaska taka klaruje nasze sny, zwiększa w nich świadomość bazową, zwiększa uważność etc. Tak więc założyłem moją bandanę na czerep i próbowałem zasnąć. Faktycznie, po obudzeniu łeb mnie bolał, jednak sny były klarowne i pamiętałem niemal wszystkie. Do tego dochodzi fakt, że z łatwością budziłem się po każdym REMie, ale tak to już mam od dawna więc problemu nie było.
Następnego dnia (tj. dzisiaj) zawiązałem opaskę równie mocno, jednak przemieściłem słupeł którym związałem chustę z tyłu głowy na przód. O dziwo ból nie wystąpił, a sny były mniej klarowne, ale zapamiętane tak samo jak dnia poprzedniego.
Zauważyłem, że zasypiając z opaską na głowie skupiam na niej uwagę, być może to powoduje zmiany w marzeniach sennych. Jedynym minusem jest to, że jakimś cudem zdejmuję chustę w ciągu nocy i muszę zakładać ją ponownie, a nie zawsze mi się chciało. No nic, będę próbował dalej i tym razem postaram się zakładać ucisk po każdym REMie. Może uda mi się tym samym zrobić jakiegoś WILDa. Jednak przedtem spróbuję DEILDów
W starym dzienniku znalazłem obrazki z czasów kiedy to rysowałem sny na lekcji i postanowiłem się z nimi podzielić.

http://imgur.com/PcpQ8o4,skskrda,4jbsIzg...fK,IOsCqut





