19-06-2016, 13:27
Boże, jestem w pociągu do Wrocławia i stukałam odpowiedź na telefonie ostatnie 20 minut po to żeby się skasowała.
Po krótce.... Prawdopodobnie masz rację i dziękuję za odpowiedź. Nie obawiam się tych DEILD'ów, jedynie przeszkadza mi ciągłe budzenie się i brak kontroli. Co do fałszywych wybudzeń to faktycznie często je mam, ale kiedy naprawdę wracam do rzeczywistości to od razu to czuję.
Dziś zasnęłam zupełnie normalnie, ale w momencie rozpoczęcia snu od razu wiedziałam że to sen. Wszędzie była fioletowa poświata.
Wyjątkowo sen był bardziej stabilny więc wstałam, potarłam ręce dla ostrości i uspokoiłam sie, po czym pomyślałam mocno o tym, że jak odwrócę głowę i spojrzę znowu w okno, to będzie jasno. Zamiast tego widać było chmury i przebijającą się przez nie pomarańcz , jak podczas wschodu słońca z zachmurzeniem.
Próbowałam jeszcze innych rzeczy, ale wszystko działało tak w 20%, więc zdecydowałam się obudzić i po kilku sekundach wirowania wokół własnej osi znowu byłam we śnie. Tym razem był niestabilny i budziłam się tak jeszcze kilka razy, łącznie z fałszywymi przebudzeniami. W końcu pozwoliłam się wciągnąć i tak się to skończyło.
Po krótce.... Prawdopodobnie masz rację i dziękuję za odpowiedź. Nie obawiam się tych DEILD'ów, jedynie przeszkadza mi ciągłe budzenie się i brak kontroli. Co do fałszywych wybudzeń to faktycznie często je mam, ale kiedy naprawdę wracam do rzeczywistości to od razu to czuję.
Dziś zasnęłam zupełnie normalnie, ale w momencie rozpoczęcia snu od razu wiedziałam że to sen. Wszędzie była fioletowa poświata.
Wyjątkowo sen był bardziej stabilny więc wstałam, potarłam ręce dla ostrości i uspokoiłam sie, po czym pomyślałam mocno o tym, że jak odwrócę głowę i spojrzę znowu w okno, to będzie jasno. Zamiast tego widać było chmury i przebijającą się przez nie pomarańcz , jak podczas wschodu słońca z zachmurzeniem.
Próbowałam jeszcze innych rzeczy, ale wszystko działało tak w 20%, więc zdecydowałam się obudzić i po kilku sekundach wirowania wokół własnej osi znowu byłam we śnie. Tym razem był niestabilny i budziłam się tak jeszcze kilka razy, łącznie z fałszywymi przebudzeniami. W końcu pozwoliłam się wciągnąć i tak się to skończyło.





