12-06-2016, 11:20
Pociąg i peron
12.06.2016
Stoję na peronie, czekając na pociąg. Na torach widzę, że leży 20zł. Schodzę na dół, jakoś dziwnie mną obkręca. Zabieram pieniądze i wracam. Oddaję je uśmiechniętej, prawdopodobnie z tego powodu, pani. Ta zmienia się w staruchę. Jej nos powiększa się i robi się haczykowaty. Przyjeżdża pociąg. Zauważam, że wszyscy naokoło są jacyś dziwni, wyglądają strasznie. Zmieniam swój zamiar i nie wsiadam. Odchodzę w lewą stronę. Widzę znowu tą panią, już normalnie wyglądającą. Jest z dwójką swoich dzieci.
12.06.2016
Stoję na peronie, czekając na pociąg. Na torach widzę, że leży 20zł. Schodzę na dół, jakoś dziwnie mną obkręca. Zabieram pieniądze i wracam. Oddaję je uśmiechniętej, prawdopodobnie z tego powodu, pani. Ta zmienia się w staruchę. Jej nos powiększa się i robi się haczykowaty. Przyjeżdża pociąg. Zauważam, że wszyscy naokoło są jacyś dziwni, wyglądają strasznie. Zmieniam swój zamiar i nie wsiadam. Odchodzę w lewą stronę. Widzę znowu tą panią, już normalnie wyglądającą. Jest z dwójką swoich dzieci.





