06-06-2016, 19:01
@incestus Gdybym wiedział to bym nie zakładał takich tematów
No tak, chcę się zmienić, poczuć się dobrze, pewnie na nogach, jest w tym też nutka udowodnienia innym co to nie ja, ale nie jest to główny powód. Raczej właśnie ta przygoda mnie ciągnie i ciekawość, uczucie ekscytacji, w stylu "nie mogę się doczekać jak w końcu będę miał X, ale wtedy będzie fajnie" itp
A na samym początku do przodu posuwałem się tylko chęcią ucieczki od bólu, rozpaczy i nędzy, bo w takim stanie byłem mniej więcej. No i się to zmieniło na + i teraz jestem tak lekko oszołomiony tym wszystkim, "urwał nać, to ja mogę być szczęśliwy, wow"
No tak, chcę się zmienić, poczuć się dobrze, pewnie na nogach, jest w tym też nutka udowodnienia innym co to nie ja, ale nie jest to główny powód. Raczej właśnie ta przygoda mnie ciągnie i ciekawość, uczucie ekscytacji, w stylu "nie mogę się doczekać jak w końcu będę miał X, ale wtedy będzie fajnie" itp
A na samym początku do przodu posuwałem się tylko chęcią ucieczki od bólu, rozpaczy i nędzy, bo w takim stanie byłem mniej więcej. No i się to zmieniło na + i teraz jestem tak lekko oszołomiony tym wszystkim, "urwał nać, to ja mogę być szczęśliwy, wow"(06-06-2016, 18:46 )incestus napisał(a): Można być szczęśliwym i nie mieć nic.To nie ja, nie ten typ.





