06-06-2016, 18:40
Trochę inaczej pojmowałem wygryw i komfort, ale ok, według tej definicji faktycznie preferuję komfort. Wydaje mi się to logiczne, że lepiej iść za praktycznym życiem i kierować się podejmowaniem decyzji w zależności od aktualnych potrzeb niż na siłę osiągać zwycięstwo, "bo tak". Mądry człowiek wycofa się, jeżeli gra jest nie warta świeczki, szkoda zasobów, tylko głupiec straci wszystko, aby osiągnąć "pozorne" zwycięstwo. Czasami przegrany jest wygranym





