Rdzeń ludzkiej motywacji
#23
(04-06-2016, 14:07 )incestus napisał(a): Według pierwszych postów szukasz stanu umysłu, który zapewni motywację do dobrobytu. Twierdzisz, że chcesz się rozwinąć, posunąć o krok naprzód w kierunku tego stanu. Ja tu jednak tylko widzę prostą fascynację wolnymi ptakami, rodem z filmów akcji czy pokroju wilk z wall street, blow, fight club. Wszystko podciągasz ( w tym ten przykład z dziećmi i pasożytami - to nie ma nic do superego ) pod swoją teorię, że ten typ człowieka jest po prostu lepszy pod każdym względem tylko wymagający, a reszta to cipy. Zmiana nawyków jest ok, każda próba wyjścia ze strefy komfortu wniesie rozwój dla jednostki, ale nie jeżeli stoi za tym fantazja bycia jakąś gwiazdą rocka.
Sorry za taki ton, ale z twoich postów jedzie wielkościowością. Ludzie nie dzielą się na lepszych i gorszych.

To ludzie nie dzielą się na podludzi i ludzi? :O Powiedz to dwóm kolesiom co chcieli skakać po masce audika mojemu bratu i grozili mu pobitą butelką, bo ktoś się krzywo spojrzał... #ŻycieOstreJakMaczeta "Ja tu jednak tylko widzę prostą fascynację wolnymi ptakami" Hipisami to akurat gardzę, ale co do reszty to może i tak myślę, za to Ty zamykasz się całkiem na takie ekscesy i koniecznie sprowadzasz wszystko do jednego, objechanego schematu, dla mnie to przegrana. Żeby nie było, czasy buntu mam już dawno za sobą, po prostu zaszła we mnie już jakaś zmiana widocznie i już nawet nie chcę wracać do tego schematu myślowego przeciętnego kowalskiego.

Nie przepraszaj, dla mnie to ton grzecznościowy, jakbyś napisał High Contrast to **** ***** i ********* **** ******, to może bym się zastanowił czy mnie to obraża. Nie jesteśmy tu po to, aby sobie lizać jaja, a jak gówno walnie w wentylator to przynajniej wiadomo na czym stoimy.
Apropo wielkościowości... to nie ja mam podpisane pod nickiem "Bug Jedyny" :v
BTW. Co jest złego w byciu gwiazdą rocka? :v

@Fallen Leaf Twoje myśli są kręte jak tor Nurburgring, a logika kobiety wydaję się przy Twojej jak 2+2. Nie piszę tego złośliwie, imponujące.

(04-06-2016, 15:07 )Fallen Leaf napisał(a): Ogółem to czuć lekką spinę z Twojej strony. Zarzucasz Incestusowi oszukiwanie siebie, choć za każdym razem wyprowadza (moim zdaniem przynajmniej) sensowną argumentację. Każdy kto ma odmienne zdanie, nie doświadczył tego co Ty? Po co więc ten temat? Czekasz tylko na kogoś kto przyzna Ci całkowitą rację?  :)
Czekam na kogoś kto poda w końcu jakieś konkrety zamiast się kłócić czy mam rację czy nie. Jestem ciekaw jak się rozwinie ten temat.

(04-06-2016, 15:07 )Fallen Leaf napisał(a): Załóżmy, że jest człowiek, który jest przekonany, że korzystanie z życia to obraza siebie, czy Boga. Taki asceta XXI w. Te same bodźce, ale nie powiesz, że dostarczy to mu tyle samo szczęścia, że będzie chciał do tego wracać :)
Problem w tym, że nie chcę być ascetą :)

(04-06-2016, 15:07 )Fallen Leaf napisał(a): Osobiście owe korzystanie z życia nie rajcuje mnie szczególnie. Odczuwam, że takie chwile mają dla mnie wartość głównie dlatego bo mogę szczerze przed sobą przyznać, że pod kątem widzenia społeczeństwa "żyję". Z drugiej strony jak ma się świadomość, że chwile te mają jakieś znaczenie dla Ciebie tylko w chwilach gdy wracasz myślami do przeszłości, to automatycznie tracą na wartości. Czyli czysty system przekonań. Odwrotną sytuacją będzie jeśli ktoś uważa, że wartość człowieka zależy od ilości przeżytych intensywnych chwil. Oczywiście możesz powiedzieć, że ogarnę to dopiero przy totalnym puszczeniu hamulców. Że gdy raz poczuję życie to nie będę chciał wracać. Prawda przebije się przez fałszywy ograniczający światopogląd :)
Taka dygresja mała - za dużo myślisz. W ogóle, ale to już wiesz :P Od razu masz już 1000 teorii zamiast po prostu coś zrobić, tak po prostu. Bez tłumaczenia sobie a po co, a dlaczego. Spróbuj, serio.



@System W końcu konkrety, to mi się podoba!!

(04-06-2016, 17:11 )System napisał(a): @High Contrast
Mam wrażenie, że Twoja wizja dobrobytu opiera się na skutecznym sztachaniu się endorfinami. Wszystko pięknie, tylko po co wkładać tyle wysiłku i czasu w coś, co będzie trwało tylko chwilkę? Co nie będzie miało przełożenia na, w zasadzie, nic w Twoim życiu, poza właśnie przyjemnością. Nic więcej nie osiągniesz, będziesz zbyt zajęty szukaniem kolejnej dawki. To znaczy, jeśli właśnie to jest Twoim największym marzeniem - te krótkie momenty uniesienia, jeden po drugim, no to nie widzę problemu. Każdemu według potrzeb (i mówię to szczerze, nie uważam, że istnieją potrzeby gorsze lub lepsze, tylko inne - to nie kwestia tolerancji czy dobrego serduszka u mnie, tylko logiki - różnorodność biologiczna to prowokuje).
Musisz też zrozumieć, że przez całe życie byłem typem muła na 100% i korzystałem z życia na 0%. Jak to zwykle bywa, sinusoida wywala nas z jednego ekstremum na drugi i właśnie tak mam ku temu potrzebę teraz, co nie znaczy, że nie chcę połączyć tego z czymś pożytecznym i przy okazji się rozwijać. Właśnie po to założyłem temat, przyjmę każdą propozycję, ale liczą się konkrety, bo jak ktoś pisze ogólnikowo jak Inces czy Fallen to ja nie wiem w ogóle czasami o czym oni piszą, a co dopiero przeniesienie to do rzeczywistości.

Nie uważam tego za męczarnie czy podejmowanie jakiegoś specjalnego wysiłku ku temu, raczej jako naturalny pociąg, coś co płynie w żyłach. Wysiłkiem byłoby odejście od tego i zajęcie się żmudnym pięciem w szczeblach społeczeństwa.

(04-06-2016, 17:11 )System napisał(a): Co powiesz na opcję z długotrwałymi skutkami, które możesz odczuć? Ja, na przykład, byłam bardziej zainteresowana podniesieniem codziennego poczucia szczęścia, niż poszukiwaniem krótkotrwałych uniesień. To ostatnie robiłam wcześniej i (to zabawne, bo schemat przypomina ćpanie) każdy wjazd był coraz trudniejszy i wymagał większych nakładów, a zjazd z powrotem do dziennego poczucia (nie)szczęścia był coraz bardziej bolesny. Po co się tak męczyć, jak możesz zainwestować i do swoich uniesień startować z nowego poziomu.
Bardzo chętnie poczytam o tym więcej, jesteś w tej komfortowej sytuacji, że pewnie z niejednego drzewa owoce jadłaś i masz ogląd na całokształt, chętnie posłucham Twojej wizji.

(04-06-2016, 17:11 )System napisał(a): Co do Twojego uczepienia się stwierdzenia "wszystko to tylko chemia, yeah" - żadnej chemii (chyba, że ze strzykawki) nie dostaniesz tak długo, jak nie uwierzysz w to, co można nazwać własnymi wartościami, dążeniami lub przekonaniami. Taki mały paradoks.
Będę pamiętał ;) Wiara czyni cuda.

(04-06-2016, 17:11 )System napisał(a): Zastanawia mnie jeszcze sprawa: jak właściwie definiujesz tę swoją szeroką dupę, w której chcesz wszystkich pomieścić? Znam ludzi, którzy nie biorą poprawki na innych w wewnętrznych odczuciach, ale biorą w działaniach, bo inaczej ich skuteczność spada. Ty, zdaje się, postulujesz, trochę chyba też niechcący, coś odwrotnego - POKAZYWAĆ, że masz wszystkich w dupie, ale w środku nadal się telepać. Co to ma wnosić, poza konfliktami? Czy nie lepiej postarać się właśnie o to, żeby wewnętrznie się nimi nie przejmować, ale w kalkulacjach brać ich pod uwagę, jako czynniki?
Tak, tak, tak! Tego wniosku mi brakowało i nie chodzi nawet o specjalne wykorzystywanie ludzi z założenia czy też przez mój system przekonań, a z prostego faktu, jak nie będziesz kłaść na ludzi ch*ja to ktoś inny położy na Ciebie. Jednak nie szukam zwady, wręcz przeciwnie, przyjaciół. Tutaj sprawdza się stare porzekadło, Twój resp na dzielni jest wprost proporcjonalny do ilości wrogów jakich posiadasz. Idealnie to zobrazowałaś, lepiej bym tego nie ujął.


(04-06-2016, 17:11 )System napisał(a): Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy się od czegoś odcinać, lub spłaszczać, jak buddyści. Wolę raczej poznawać schematy, na jakich działa człowiek, żeby nauczyć się ich używać, tak, jak na przykład nauczyłam się projektować własny system wartości i w oparciu o niego - potrzeby, żeby to, co robię, lepiej składało się z superego, niż dotychczas. :> Zamiast, na przykład, pałować się z przemożną chęcią prokrastynacji, wolę znaleźć jej źródło i przeprojektować, żeby sama osłabła, lub połączyć większe odczuwanie przyjemności z wypełnianiem innej potrzeby, żeby samą siebie przekonać, że coś innego jest bardziej warte robienia.
Widzę, że masz podobne zdanie co ja #teamsystem.
Niektórzy się męczą grindując na siłę swoją pozycję w społeczeństwie, a nie zawsze jest warto. Lepiej odejść, wziąć drugi oddech i zobaczyć całą sytuację z góry, może jest inny sposób. Wiadomo, że sprawdzone sposoby są bardziej komfortowe, ale ja wymagam więcej.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 02-06-2016, 16:35
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 02-06-2016, 22:24
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez incestus - 02-06-2016, 22:41
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 03-06-2016, 01:24
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez incestus - 03-06-2016, 13:21
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 03-06-2016, 13:39
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez incestus - 03-06-2016, 14:39
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 03-06-2016, 15:08
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 03-06-2016, 15:51
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez Neurocosmic - 03-06-2016, 15:55
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 03-06-2016, 15:58
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez incestus - 03-06-2016, 16:14
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez incestus - 03-06-2016, 16:19
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 03-06-2016, 16:30
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez Slavia - 03-06-2016, 17:19
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez incestus - 03-06-2016, 17:39
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 03-06-2016, 18:16
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez incestus - 03-06-2016, 18:45
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 03-06-2016, 20:08
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez incestus - 04-06-2016, 14:07
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez Fallen Leaf - 04-06-2016, 15:07
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez System - 04-06-2016, 17:11
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 04-06-2016, 22:43
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez System - 04-06-2016, 23:54
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez incestus - 05-06-2016, 18:12
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 05-06-2016, 21:28
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez incestus - 05-06-2016, 23:07
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 06-06-2016, 13:11
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez System - 06-06-2016, 00:56
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez Neurocosmic - 06-06-2016, 14:51
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez incestus - 06-06-2016, 18:26
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 06-06-2016, 18:40
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez incestus - 06-06-2016, 18:46
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 06-06-2016, 19:01
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez incestus - 07-06-2016, 14:33
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 07-06-2016, 15:05
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez incestus - 07-06-2016, 16:13
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez System - 07-06-2016, 16:34
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 07-06-2016, 19:49
Rdzeń ludzkiej motywacji - przez System - 07-06-2016, 22:22
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 07-06-2016, 22:39
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez System - 07-06-2016, 22:43
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 09-06-2016, 16:58
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez System - 10-06-2016, 11:37
RE: Rdzeń ludzkiej motywacji - przez High Contrast - 11-06-2016, 00:11

Skocz do:

UA-88656808-1