04-06-2016, 14:07
Według pierwszych postów szukasz stanu umysłu, który zapewni motywację do dobrobytu. Twierdzisz, że chcesz się rozwinąć, posunąć o krok naprzód w kierunku tego stanu. Ja tu jednak tylko widzę prostą fascynację wolnymi ptakami, rodem z filmów akcji czy pokroju wilk z wall street, blow, fight club. Wszystko podciągasz ( w tym ten przykład z dziećmi i pasożytami - to nie ma nic do superego ) pod swoją teorię, że ten typ człowieka jest po prostu lepszy pod każdym względem tylko wymagający, a reszta to cipy. Zmiana nawyków jest ok, każda próba wyjścia ze strefy komfortu wniesie rozwój dla jednostki, ale nie jeżeli stoi za tym fantazja bycia jakąś gwiazdą rocka.
Sorry za taki ton, ale z twoich postów jedzie wielkościowością. Ludzie nie dzielą się na lepszych i gorszych.
Sorry za taki ton, ale z twoich postów jedzie wielkościowością. Ludzie nie dzielą się na lepszych i gorszych.





