02-06-2016, 22:41
Ciężko nie spekulować podczas dyskusji na te tematy, chyba że spodziewasz się po kimś tutaj, że osiągnął absolutny dobrobyt? 
Przede wszystkim muszę zauważyć pewne spłycenie - nie chodzi o to, żeby dążyć do pobudzenia owych receptorów, istotna może być stabilizacja tych pobudzeń lub uzyskanie pewnej ich tolerancji na bodźce. To można osiągnąć za pomocą systemu przekonań.
Ja na przykład jestem typem, który bazuje niemal wyłącznie na endorfinach
. Człowiek komfortu. Dopóki nie pojawi się na horyzoncie potrzeba, nie ma miejsca na jakąkolwiek motywacje. To osobowość, która stoi w ostatnim miejscu w kolejce po sukces
Ale człowiek dopaminowy też nie będzie wystarczająco zdeterminowany, bo uczucie ekscytacji nie stoi w parze z dalekosiężną gratyfikacją działań. Ja uważam, że tym co motywuje do osiągnięcia bogactwa, renomy, pamięci - jest lęk
Podstawowy ludzki wolnopłynący lęk, że jest się w tyle, że jest się nieważnym, że życie ucieka itd. Tego lęku nie da się uśmierzyć działaniami, utrzymuje się on więc nawet po osiągnięciu sukcesu, ciągle motywując do dalszej gonitwy. Wydawałoby się, że jest to przekleństwo prostego człowieka, ale jestem przekonany, że to jemu zawdzięczamy rozwój ludzkości. Bo po co do czegoś dążyć, kiedy wszystko jest w porządku lub przyjemność jest w teraźniejszości?
Pewien ekonom podzielił ludzi na 4 typy pod względem największej ich potrzeby - na tych, którzy chcą mieć - komfort, rację, akceptację lub tych, którzy chcą zwyciężyć. Ma to w moich oczach bardzo duży sens, obrazuje fakt, że prawdziwa wola do osiągnięcia sukcesu zaskutkuje poświęceniem trzech poprzednich potrzeb.

Przede wszystkim muszę zauważyć pewne spłycenie - nie chodzi o to, żeby dążyć do pobudzenia owych receptorów, istotna może być stabilizacja tych pobudzeń lub uzyskanie pewnej ich tolerancji na bodźce. To można osiągnąć za pomocą systemu przekonań.
Ja na przykład jestem typem, który bazuje niemal wyłącznie na endorfinach
. Człowiek komfortu. Dopóki nie pojawi się na horyzoncie potrzeba, nie ma miejsca na jakąkolwiek motywacje. To osobowość, która stoi w ostatnim miejscu w kolejce po sukces
Ale człowiek dopaminowy też nie będzie wystarczająco zdeterminowany, bo uczucie ekscytacji nie stoi w parze z dalekosiężną gratyfikacją działań. Ja uważam, że tym co motywuje do osiągnięcia bogactwa, renomy, pamięci - jest lęk
Podstawowy ludzki wolnopłynący lęk, że jest się w tyle, że jest się nieważnym, że życie ucieka itd. Tego lęku nie da się uśmierzyć działaniami, utrzymuje się on więc nawet po osiągnięciu sukcesu, ciągle motywując do dalszej gonitwy. Wydawałoby się, że jest to przekleństwo prostego człowieka, ale jestem przekonany, że to jemu zawdzięczamy rozwój ludzkości. Bo po co do czegoś dążyć, kiedy wszystko jest w porządku lub przyjemność jest w teraźniejszości?Pewien ekonom podzielił ludzi na 4 typy pod względem największej ich potrzeby - na tych, którzy chcą mieć - komfort, rację, akceptację lub tych, którzy chcą zwyciężyć. Ma to w moich oczach bardzo duży sens, obrazuje fakt, że prawdziwa wola do osiągnięcia sukcesu zaskutkuje poświęceniem trzech poprzednich potrzeb.





