01-06-2016, 12:02
Ja jak już pisałem w innym temacie, zauważam wykorzystanie sennego przewodnika jako buforu obniżającego świadomość, pozwalającemu snu trochę namieszać w głowie. Obniżenie trzeźwości umysłu generalnie skutkuje łatwiejszą kontrolą wpływu na sen i wyeliminowaniem niekorzystnego podświadomego wpływu lęków, takiego jak uporczywe projekcje. Ma to oczywiście swój koszt, bo w miarę postępu snu z przewodnikiem kontrola snu rozmija się z świadomą wolą.
Najbardziej groteskową formą takiego działania jest rytualne przywołanie przewodnika. Wiara w realną odrębność takiej istoty dodatkowo wzmaga możliwości we śnie. Ja oczywiście nie polecam technik, które polegają na indoktrynowaniu sobie fałszywych przekonań. Alternatywą są tymczasowi przewodnicy - ja często spontanicznie zapraszam spotkaną po drodzę projekcję do wspólnego zwiedzania snu, starając się odzywać do niej, jak do odrębnej istoty. Taki świadomy zabieg powoduje napływ mniej świadomych sądów i decyzji, które sen bez przeszkód toleruje.
Najbardziej groteskową formą takiego działania jest rytualne przywołanie przewodnika. Wiara w realną odrębność takiej istoty dodatkowo wzmaga możliwości we śnie. Ja oczywiście nie polecam technik, które polegają na indoktrynowaniu sobie fałszywych przekonań. Alternatywą są tymczasowi przewodnicy - ja często spontanicznie zapraszam spotkaną po drodzę projekcję do wspólnego zwiedzania snu, starając się odzywać do niej, jak do odrębnej istoty. Taki świadomy zabieg powoduje napływ mniej świadomych sądów i decyzji, które sen bez przeszkód toleruje.





