31-05-2016, 23:15
Wiem, że odkopuję mocno, najwyżej mnie spalicie na stosie. 
Zainteresował mnie ten temat, bo widzę w nim pewien potencjał, ale właśnie ze zmienionym, hehe, interfejsem. Myślę, że przyjaźniejszy byłby taki oparty na prostej symbolice. Linijki kodu we śnie wymagają dużej ilości obiektów generowanych, na dodatek mających ze sobą współpracować (ręce - palce - klawiatura - ekran - kod), gdzie dopiero ten ostatni, tak naprawdę, ma mieć wpływ na przebieg procesów; do tego dochodzi problem z czytaniem i zapamiętywaniem tekstu we śnie. Postuluję użycie brzytwy Ockhama.
Jak napomknął Incestus, można użyć gestów, jak klaskanie, czy komend głosowych. Można by też spróbować prostych obiektów i gestów (np. save'a będzie symbolizować wyciągany z kieszeni klucz, na który patrzysz). Taka symbolika jest prostsza do wykonania i nieco bardziej pasuje do sennego świata, przez co też nie narzuca sześcianowego stylu Minecrafta. Być może jesteśmy nią w stanie wzmocnić kontrolę nad snem.

Zainteresował mnie ten temat, bo widzę w nim pewien potencjał, ale właśnie ze zmienionym, hehe, interfejsem. Myślę, że przyjaźniejszy byłby taki oparty na prostej symbolice. Linijki kodu we śnie wymagają dużej ilości obiektów generowanych, na dodatek mających ze sobą współpracować (ręce - palce - klawiatura - ekran - kod), gdzie dopiero ten ostatni, tak naprawdę, ma mieć wpływ na przebieg procesów; do tego dochodzi problem z czytaniem i zapamiętywaniem tekstu we śnie. Postuluję użycie brzytwy Ockhama.

Jak napomknął Incestus, można użyć gestów, jak klaskanie, czy komend głosowych. Można by też spróbować prostych obiektów i gestów (np. save'a będzie symbolizować wyciągany z kieszeni klucz, na który patrzysz). Taka symbolika jest prostsza do wykonania i nieco bardziej pasuje do sennego świata, przez co też nie narzuca sześcianowego stylu Minecrafta. Być może jesteśmy nią w stanie wzmocnić kontrolę nad snem.





