21-05-2016, 10:51
Poruszyłeś ciekawe zagadnienie.
Osobiście zastanawiam się, po co przemawiać do rozsądku. Każdy ma wolną wolę w stwarzaniu własnej rzeczywistości. Jeżeli nie wkracza na moje obszary to tak na prawdę niech robi co chce.
Należałoby do tego podejść ze zrozumieniem, że jego racja jest dla niego wszystkim tak jak Twoja jest dla Ciebie wszystkim.
Obiektywnie rzecz ujmując - jego kibel i jego kupa.
Osobiście zastanawiam się, po co przemawiać do rozsądku. Każdy ma wolną wolę w stwarzaniu własnej rzeczywistości. Jeżeli nie wkracza na moje obszary to tak na prawdę niech robi co chce.
Należałoby do tego podejść ze zrozumieniem, że jego racja jest dla niego wszystkim tak jak Twoja jest dla Ciebie wszystkim.
Obiektywnie rzecz ujmując - jego kibel i jego kupa.





