17-05-2016, 15:39
Bieg
17.05.2016
Słoneczny dzień. Niedaleko od mieszkania. Biegnę chodnikiem z prawej strony ulicy. Biegnę, biegnę. Ogólnie to biegnę
W pewnym momencie pomyślałem, aby skręcić w prawo, w stronę przychodni, ale zrezygnowałem. Biegnę dalej do przodu. Skoro nie w prawo, to chciałem skręcić w lewo i biec ulicą. Byłem przekonany, że mnie wtedy przeniesie do innego snu. Niestety miałem słabą kontrolę i mogłem biec tylko do przodu. Coraz słabiej widziałem, sen był bardzo płytki. Przez cały czas wiedziałem, że to sen. Raczej trwał krótko, obudziłem się.
17.05.2016
Słoneczny dzień. Niedaleko od mieszkania. Biegnę chodnikiem z prawej strony ulicy. Biegnę, biegnę. Ogólnie to biegnę
W pewnym momencie pomyślałem, aby skręcić w prawo, w stronę przychodni, ale zrezygnowałem. Biegnę dalej do przodu. Skoro nie w prawo, to chciałem skręcić w lewo i biec ulicą. Byłem przekonany, że mnie wtedy przeniesie do innego snu. Niestety miałem słabą kontrolę i mogłem biec tylko do przodu. Coraz słabiej widziałem, sen był bardzo płytki. Przez cały czas wiedziałem, że to sen. Raczej trwał krótko, obudziłem się.





