16-05-2016, 12:12
Biblioteka
16.05.2016
Wybrałem się do biblioteki. Po wejściu zatrzymałem się i wyciągnąłem książki. Biblioteka wyglądała mi trochę jak poczta. Podszedłem do okienka po prawej stronie, tego przy ścianie. Oddałem dwie duże książki. Za szybą były poukładane książki do wypożyczenia. Wybrałem jedną. Poprosiłem panią bibliotekarkę, aby poszukała mi jeszcze jednej, która znajduje się w dziale horrorów dla dzieci. Szukała i podała mi jedną cienką, taką w dużym formacie. Była bardzo entuzjastycznie nastawiona do tego, że wypożyczę właśnie tą książkę i ją przeczytam. Przejrzałem ją. Był to jakiś zbiór opowiadań dla dzieci. Jedno z nich już niby przeczytałem wcześniej w skróconej wersji, albo fragmenty. Nie byłem tym zainteresowany. Oddałem tą książkę. Pani trochę posmutniała. Powtórzyłem jej, że to ma być taka z horrorów dla dzieci, ale za nic nie mogłem sobie przypomnieć jaki tytuł ta książka miała mieć. W końcu chyba nic nie wypożyczyłem oprócz tej jednej, chociaż nie jestem pewien. I wyszedłem.
16.05.2016
Wybrałem się do biblioteki. Po wejściu zatrzymałem się i wyciągnąłem książki. Biblioteka wyglądała mi trochę jak poczta. Podszedłem do okienka po prawej stronie, tego przy ścianie. Oddałem dwie duże książki. Za szybą były poukładane książki do wypożyczenia. Wybrałem jedną. Poprosiłem panią bibliotekarkę, aby poszukała mi jeszcze jednej, która znajduje się w dziale horrorów dla dzieci. Szukała i podała mi jedną cienką, taką w dużym formacie. Była bardzo entuzjastycznie nastawiona do tego, że wypożyczę właśnie tą książkę i ją przeczytam. Przejrzałem ją. Był to jakiś zbiór opowiadań dla dzieci. Jedno z nich już niby przeczytałem wcześniej w skróconej wersji, albo fragmenty. Nie byłem tym zainteresowany. Oddałem tą książkę. Pani trochę posmutniała. Powtórzyłem jej, że to ma być taka z horrorów dla dzieci, ale za nic nie mogłem sobie przypomnieć jaki tytuł ta książka miała mieć. W końcu chyba nic nie wypożyczyłem oprócz tej jednej, chociaż nie jestem pewien. I wyszedłem.





