10-05-2016, 19:22
Sen #1: Wraz z kolegą wybraliśmy się w ekspedycję na wulkan, w poszukiwaniu rzadkiego składnika do zup. Szliśmy w górę po trawie podziwiając okoliczne domki. Po chwili znaleźliśmy się na szczycie. Krater był większy niż się wydawało z doły.
Kolega nie chciał tracić czasu, przywiązał mi pas wokół brzucha i wrzucił w lawę zanim zdąrzyłem zareagować. Po chwili zaakomodowałem się do "ognistej wody" i mogłem widzieć co w niej się znajdowało.
Na ścianie wulkanu zauważyłem coś, co przypominało kryształ różanego kwarcu. Podpłynąłem i odłamałem trochę. Zjadłem. Smak był przeokropny, jakbym zjadł gorzką sól. Chciało mi się wymiotować, ale nie chciałem nabrudzić w wulkanie. Napchałem tej dziwnej przyprawy do torby i wypłynąłem na powierzchnię.
Kolega nie chciał tracić czasu, przywiązał mi pas wokół brzucha i wrzucił w lawę zanim zdąrzyłem zareagować. Po chwili zaakomodowałem się do "ognistej wody" i mogłem widzieć co w niej się znajdowało.
Na ścianie wulkanu zauważyłem coś, co przypominało kryształ różanego kwarcu. Podpłynąłem i odłamałem trochę. Zjadłem. Smak był przeokropny, jakbym zjadł gorzką sól. Chciało mi się wymiotować, ale nie chciałem nabrudzić w wulkanie. Napchałem tej dziwnej przyprawy do torby i wypłynąłem na powierzchnię.





