08-05-2016, 17:59
Sen #1: Wraz z klasą udałem się na wyjazd integracyjny do Poznania. Nasza kwatera znajdowała się naprzeciwko jakiegoś brzozowego lasu. Pokoje w środku były trzyosobowe, miały własne toalety i telewizory, a ściany były pomalowane na pomarańczowo. Meble też. Niebo też, bo już był zmierzch.
Wstałem z łóżka bo zachciało mi się siku, jednak kolega zajął już klozet i kazał mi iść do pokoju obok. Z przyjemnością wysłuchałem jego rady, ponieważ obok zakwaterowane były jedne z najpiękniejszych dziewczyn w naszej szkole. Mogłem się z nimi "lekko zabawić". Zapukałem ostrożnie do ich drzwi, nikt się nie odezwał. Zajżałem do środka, nikogo nie było. Szkoda. No nic, odsłoniłem kotarę (łazienki były tylko wnęką w ścianie, zasłonięte od pokoi), otworzyłem rozporek i zaczynam sikać. Ku mojemu ździwieniu jednak nie sikałem do kibla, lecz na kafelki. Kibla nie było. Zmieszałem się. Do pokoju weszły koleżanki i patrzały się na mnie dziwnym wzrokiem. Skończyło się na śmiechach i wyjaśnieniem, że ubikacja znajduje się pod telewizorem.
Wstałem z łóżka bo zachciało mi się siku, jednak kolega zajął już klozet i kazał mi iść do pokoju obok. Z przyjemnością wysłuchałem jego rady, ponieważ obok zakwaterowane były jedne z najpiękniejszych dziewczyn w naszej szkole. Mogłem się z nimi "lekko zabawić". Zapukałem ostrożnie do ich drzwi, nikt się nie odezwał. Zajżałem do środka, nikogo nie było. Szkoda. No nic, odsłoniłem kotarę (łazienki były tylko wnęką w ścianie, zasłonięte od pokoi), otworzyłem rozporek i zaczynam sikać. Ku mojemu ździwieniu jednak nie sikałem do kibla, lecz na kafelki. Kibla nie było. Zmieszałem się. Do pokoju weszły koleżanki i patrzały się na mnie dziwnym wzrokiem. Skończyło się na śmiechach i wyjaśnieniem, że ubikacja znajduje się pod telewizorem.





