07-05-2016, 22:48
Tak jak przeczytałam o twoim śnie na Księżycu, z telekinezą, przypomniała mi się rozmowa kiedyś z kimś. Chciał mnie przekonać, albo raczej pocieszyć, czy zwyczajnie powiedzieć, że wszsytko jest możliwe. Wszystko. I jest możliwe. Siedziałam w takich emocjach jak większość, i kurczowo trzymałam się tego, czego powinnam. I próbowałam znaleźć wytłumaczenie, że jednak nie wszystko jest możliwe, i jednym z najlepszych moich argumentów było, to, właśnie, że nie mogę polecieć na Księżyc... Zabawne. To było naprawdę dawno temu, bo o wychodzeniu z ciała właściwie chyba nie było informacji na necie, w ogóle internet był, ale nie tak dostępny jak teraz.





