03-05-2016, 20:33
02.05.16
Byłem w aquaparku z moimi kumplami. Jak się okazało przyszliśmy za późno i dowiedzieliśmy się, że nie można już pływać. Zatem wpadłem z Emanuelem na pomysł, aby wkraść się na teren zjeżdżalnią. Zaczęliśmy zjeżdżać w dół i wtedy Filip zaczął do nas strzelać z AWP, na szczęście nas nie trafił. Nagle zobaczyłem znak UWAGA i tylko tyle a tu nagle rampa wyrzuca nas w powietrze, zaraz potem spadamy idealnie w kontynuacje zjeżdżalni i dalej ciśniemy w dół. Na końcu trasy zostaliśmy złapani przez ratowników. Mówili nam, że to było niebezpieczne, bo było mało wody, ale jakoś nas to mało obchodziło. Dziadek Wiktora odwiózł nas do domu.
03.05.16
Dostałem z mamą zlecenie, aby zdobyć imię i nazwisko pewnej dziewczyny z mojej szkoły. Przez jakiś czas szukaliśmy jej jeżdżąc autem po okolicy. W końcu znaleźliśmy ją na boisku jakiejś szkoły. Zaczęło lać, w tym czasie próbowaliśmy wyciągnąć informacje o jej danych , niestety bez skutecznie. Wtedy moja mama postanowiła przejść do środków ostatecznych, mianowicie wyjęła piłkę i odpiłowała jej palce u ręki, ja stałem jak wryty, a dziewczyna nadal nie chciała nic powiedzieć, wtedy mama uje** jej łapę. Udało się wyciągnąć to imię i nazwisko, choć nie pamiętam jakie, za całą akcję otrzymaliśmy 5300 zł, jak się dogadałem, że dostanę za te kasę nowy komputer to się pogodziłem z tą akcją.
Byłem w aquaparku z moimi kumplami. Jak się okazało przyszliśmy za późno i dowiedzieliśmy się, że nie można już pływać. Zatem wpadłem z Emanuelem na pomysł, aby wkraść się na teren zjeżdżalnią. Zaczęliśmy zjeżdżać w dół i wtedy Filip zaczął do nas strzelać z AWP, na szczęście nas nie trafił. Nagle zobaczyłem znak UWAGA i tylko tyle a tu nagle rampa wyrzuca nas w powietrze, zaraz potem spadamy idealnie w kontynuacje zjeżdżalni i dalej ciśniemy w dół. Na końcu trasy zostaliśmy złapani przez ratowników. Mówili nam, że to było niebezpieczne, bo było mało wody, ale jakoś nas to mało obchodziło. Dziadek Wiktora odwiózł nas do domu.
03.05.16
Dostałem z mamą zlecenie, aby zdobyć imię i nazwisko pewnej dziewczyny z mojej szkoły. Przez jakiś czas szukaliśmy jej jeżdżąc autem po okolicy. W końcu znaleźliśmy ją na boisku jakiejś szkoły. Zaczęło lać, w tym czasie próbowaliśmy wyciągnąć informacje o jej danych , niestety bez skutecznie. Wtedy moja mama postanowiła przejść do środków ostatecznych, mianowicie wyjęła piłkę i odpiłowała jej palce u ręki, ja stałem jak wryty, a dziewczyna nadal nie chciała nic powiedzieć, wtedy mama uje** jej łapę. Udało się wyciągnąć to imię i nazwisko, choć nie pamiętam jakie, za całą akcję otrzymaliśmy 5300 zł, jak się dogadałem, że dostanę za te kasę nowy komputer to się pogodziłem z tą akcją.





