20-08-2010, 08:01
Cieszmy się i świętujmy, co z tego ze bronili się dość długo a każda piłka dotknięta przez piłkarzy Lecha w końcówce meczu była wbijana byle dalej od bramki, liczy sie wyniki 1:0 na wyjeździe niby mało ale popatrzmy na to z perspektywy meczu z Spartą Praga, Lech przegrał na wyjeździe a później po stracie jednej bramki u siebie nie miał szans praktycznie na awans więc jeszcze jedna w Poznaniu i będzie szal radości





