27-04-2016, 09:53
Ja sam zawsze mam wątpliwości, czy w ogóle prowadzenie forum promującego majstrowanie przy śnieniu nie przynosi bardziej szkody niż pożytku
Prawdą jest, że poświęcenie uwagi snom odbiera ją jawie - człowiek odpowiednio mniej jest zainteresowany rzeczywistymi relacjami z ludźmi, pracą, szkołą, lub myśleniem o swojej przyszłości. Na tym i innych forach widziałem faktyczne przypadki eskapizmu, a wcale nierzadko też zaburzeń psychotycznych, wynikających z urojeniowej interpretacji własnych snów
Mam wrażenie, że sny w naszym wydaniu wiele nie różnią się od narkotyków, przynajmniej tych psychodelicznych 
Osobiście traktuję sny jako coś pomiędzy terapią a rozrywką - jako potencjalnie rozwijającą rozrywkę
Przyrównałbym to do teatru, opery, choć w przeciwieństwie do wymienionych, sen potrafi budować fabułę nie tylko w trzech wymiarach rzeczywistości
Uważam, że próba wykorzystania " wiedzy " ze snów w życiu codziennym jest niebezpieczna. Sen zbudowany jest z życzeń, lęków i skojarzeń zmieszanych w kogel-mogel, zbyt wielu ludzi ma tendencje do wyciągania z tego misz-maszu błędnych, życzeniowych wniosków. Widzą to, co chcą widzieć. Jedyne co ze snu można śmiało czerpać, to wena. Wena do tworzenia sztuki lub do szukania nowych dróg podejścia do rozwiązywanego problemu.
Prawdą jest, że poświęcenie uwagi snom odbiera ją jawie - człowiek odpowiednio mniej jest zainteresowany rzeczywistymi relacjami z ludźmi, pracą, szkołą, lub myśleniem o swojej przyszłości. Na tym i innych forach widziałem faktyczne przypadki eskapizmu, a wcale nierzadko też zaburzeń psychotycznych, wynikających z urojeniowej interpretacji własnych snów
Mam wrażenie, że sny w naszym wydaniu wiele nie różnią się od narkotyków, przynajmniej tych psychodelicznych 
Osobiście traktuję sny jako coś pomiędzy terapią a rozrywką - jako potencjalnie rozwijającą rozrywkę
Przyrównałbym to do teatru, opery, choć w przeciwieństwie do wymienionych, sen potrafi budować fabułę nie tylko w trzech wymiarach rzeczywistości
Uważam, że próba wykorzystania " wiedzy " ze snów w życiu codziennym jest niebezpieczna. Sen zbudowany jest z życzeń, lęków i skojarzeń zmieszanych w kogel-mogel, zbyt wielu ludzi ma tendencje do wyciągania z tego misz-maszu błędnych, życzeniowych wniosków. Widzą to, co chcą widzieć. Jedyne co ze snu można śmiało czerpać, to wena. Wena do tworzenia sztuki lub do szukania nowych dróg podejścia do rozwiązywanego problemu.





