01-04-2016, 19:55
547/ŚS6
Technika: Spontan wsparty motywacyjną afirmacją na bazie nagrań Bytofa
Szedłem wzdłuż betonowego ogrodzenia mniej więcej mojej wysokości. Nagle moim oczom ukazał się ponury widok szarego morza. Kolory jak podczas deszczowego dnia... Podobno sny są czarno białe, a przynajmniej tak twierdzą Amerykańscy naukowcy. Fale były dziwnie wzburzone jak w kreskówce każda była identyczna i "jakby narysowana". Od razu w głowie zaświtała mi myśl, że coś jest tu nie tak. A MOŻE TO JEST SEN ?! Myśli próbowały mnie rozproszyć, ale je ogarnąłem krzycząc - skup się!!! Zrobiłem test rzeczywistości z nosem, przyglądając się głowie potwora wynurzającej się gdzieś w głębi morza. Mogłem oddychać przez zatykany nos. Nie miałem wątpliwości, że to sen. NO TO LECIMY! Wzbiłem się momentalnie w górę, ale obraz przed oczami poszarzał. Już myślałem, że mnie wywali. Usłyszałem głos jakiejś dziewczyny mówiący:
---Za chwilę wrócisz do snu...
Opadłem na usłaną mnóstwem kamieni plażę. Na brzegu morza siedziało kilku forumowiczów, wśród których poznałem Fallena i Incesa. Ten drugi zapytał:
---Jak dajesz znak świadomości, że chcesz latać???
---Krzycząc "lecimy"!
---Tak też można - odparł zmieszany.
Nie chciałem tracić więcej czasu na głupie rozmowy z projekcjami. Wszedłem do morza, gdzie woda była po kolana. Zastanowiłem się chwilę co chce zrobić... SKUTER WODNY!!! Próbowałem go sobie wyczarować, ale sen nie współpracował i pierwsza próba zakończyła się na zbugowanym skuterze kilkanaście metrów dalej. Za drugim razem zamiast skutera pojawiło się coś przypominającego sanki o_O
Potem próbowałem jeszcze postrzelać z Dragonball'i. Juz złożyłem odpowiednio ręce, ale rozpraszała mnie ciągle myśl o siedzących na brzegu forumowiczach i że mogę się całkiem zbłaźnić jak mi nie wyjdzie...
Technika: Spontan wsparty motywacyjną afirmacją na bazie nagrań Bytofa
Szedłem wzdłuż betonowego ogrodzenia mniej więcej mojej wysokości. Nagle moim oczom ukazał się ponury widok szarego morza. Kolory jak podczas deszczowego dnia... Podobno sny są czarno białe, a przynajmniej tak twierdzą Amerykańscy naukowcy. Fale były dziwnie wzburzone jak w kreskówce każda była identyczna i "jakby narysowana". Od razu w głowie zaświtała mi myśl, że coś jest tu nie tak. A MOŻE TO JEST SEN ?! Myśli próbowały mnie rozproszyć, ale je ogarnąłem krzycząc - skup się!!! Zrobiłem test rzeczywistości z nosem, przyglądając się głowie potwora wynurzającej się gdzieś w głębi morza. Mogłem oddychać przez zatykany nos. Nie miałem wątpliwości, że to sen. NO TO LECIMY! Wzbiłem się momentalnie w górę, ale obraz przed oczami poszarzał. Już myślałem, że mnie wywali. Usłyszałem głos jakiejś dziewczyny mówiący:
---Za chwilę wrócisz do snu...
Opadłem na usłaną mnóstwem kamieni plażę. Na brzegu morza siedziało kilku forumowiczów, wśród których poznałem Fallena i Incesa. Ten drugi zapytał:
---Jak dajesz znak świadomości, że chcesz latać???
---Krzycząc "lecimy"!
---Tak też można - odparł zmieszany.
Nie chciałem tracić więcej czasu na głupie rozmowy z projekcjami. Wszedłem do morza, gdzie woda była po kolana. Zastanowiłem się chwilę co chce zrobić... SKUTER WODNY!!! Próbowałem go sobie wyczarować, ale sen nie współpracował i pierwsza próba zakończyła się na zbugowanym skuterze kilkanaście metrów dalej. Za drugim razem zamiast skutera pojawiło się coś przypominającego sanki o_O
Potem próbowałem jeszcze postrzelać z Dragonball'i. Juz złożyłem odpowiednio ręce, ale rozpraszała mnie ciągle myśl o siedzących na brzegu forumowiczach i że mogę się całkiem zbłaźnić jak mi nie wyjdzie...
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !
"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar
LD 8
"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar
LD 8





