30-03-2016, 18:12
535/~142
Stałem na podeście opartym o mur. Zza niego dobijały Się do mnie 3 roboty, z czego jeden był sporo większy od pozostałych. Zbugował się i jego głowa częściowo przenikała przez mur. Miałem chęć go w nią kopnąć, ale sie powstrzymałem.
Gonił mnie, a ja próbowałem go zgubić. Spojżałem w górę i mym oczom ukazał się obraz ogromnej metalowej konstrukcji. Przypominała rafinerię paliw. Wszędzie pełno było drabinek i stalowych platform. Pomyślałem, że tam go zgubię, bo roboty chyba nie potrafią się wspinać. Pomyliłem się, zaczął mnie nawet doganiać.W końcu doszło do przepychanki. Zwisając z platformy opierałem się tylko na łokciach jednocześnie próbując zwalić z niej robota... Chyba się udało!
Po chwili pojawił się znajomy gość. Zadzwonił po "taryfę". Z tego co mówił za chwilę miał tu być śmigłowiec. Wyjął pilota, którym się lądowało, a ja mu go wyrwałem zarzekając się ze też potrafię to ustrojstwo obsługiwać. Jednak zamiast helikoptera pojawił się tylko jakiś rozklamocony samochód, z którego wysiadł sam WŁADIMIR WŁADIMIROWICZ PUTIN!!! Obiecał, że za chwilę zjawi się też i śmigłowiec...
535/~144
Zszedłem do kuchni. Dostałem jakieś zadanie do wykonania. W dłoni trzymałem nie za dużą kostkę podobną do rubika tylko z obciętymi rogami. Trochę się bałem tego co mogę spotkać w kuchni, nie chciałem aby zgasło teraz i tak słabe światło. Po chwili zrobiło się ciemno, a następnie znów jasno. Pomyślałem, że to za sprawą tej kostki mogę robić takie rzeczy. Skoro mogę zgasić myślami światło to może to jest sen ??? Wszedłem wgłąb kuchni i zrobiłem 2 TR'y z nosem. Nie mogłem oddychać przez zatkany nos
Pierwszy raz miałem taką sytuację...
Zostało mi już tylko dokończyć gotowanie makaronu z dodatkiem kiełbasy!
Stałem na podeście opartym o mur. Zza niego dobijały Się do mnie 3 roboty, z czego jeden był sporo większy od pozostałych. Zbugował się i jego głowa częściowo przenikała przez mur. Miałem chęć go w nią kopnąć, ale sie powstrzymałem.
Gonił mnie, a ja próbowałem go zgubić. Spojżałem w górę i mym oczom ukazał się obraz ogromnej metalowej konstrukcji. Przypominała rafinerię paliw. Wszędzie pełno było drabinek i stalowych platform. Pomyślałem, że tam go zgubię, bo roboty chyba nie potrafią się wspinać. Pomyliłem się, zaczął mnie nawet doganiać.W końcu doszło do przepychanki. Zwisając z platformy opierałem się tylko na łokciach jednocześnie próbując zwalić z niej robota... Chyba się udało!
Po chwili pojawił się znajomy gość. Zadzwonił po "taryfę". Z tego co mówił za chwilę miał tu być śmigłowiec. Wyjął pilota, którym się lądowało, a ja mu go wyrwałem zarzekając się ze też potrafię to ustrojstwo obsługiwać. Jednak zamiast helikoptera pojawił się tylko jakiś rozklamocony samochód, z którego wysiadł sam WŁADIMIR WŁADIMIROWICZ PUTIN!!! Obiecał, że za chwilę zjawi się też i śmigłowiec...
535/~144
Zszedłem do kuchni. Dostałem jakieś zadanie do wykonania. W dłoni trzymałem nie za dużą kostkę podobną do rubika tylko z obciętymi rogami. Trochę się bałem tego co mogę spotkać w kuchni, nie chciałem aby zgasło teraz i tak słabe światło. Po chwili zrobiło się ciemno, a następnie znów jasno. Pomyślałem, że to za sprawą tej kostki mogę robić takie rzeczy. Skoro mogę zgasić myślami światło to może to jest sen ??? Wszedłem wgłąb kuchni i zrobiłem 2 TR'y z nosem. Nie mogłem oddychać przez zatkany nos
Pierwszy raz miałem taką sytuację... Zostało mi już tylko dokończyć gotowanie makaronu z dodatkiem kiełbasy!
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !
"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar
LD 8
"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar
LD 8





