28-03-2016, 00:58
Chętnie podzieliłbym się wrażeniem ze swojego pierwszego świadomego snu, ale wszelkie ślady podekscytowania i spełnienia zatarły się kompletnie, więc będą tylko suche fakty. 
*buszuje w szafce*
Hej, zaraz, mam ten sen opisany w moim papierowym dzienniku sprzed kilku lat! Zatytułowałem go "Mój pierwszy świadomy sen : )". Domniemam jednak, że byłem z siebie zadowolony, sugerując się ilością uśmiechniętych buziek w stosunku do długości wpisu.
Pamiętam, że przez tydzień skrupulatnie zapisywałem sny i dokładnie wykonywałem TRy. Po tym czasie śniło mi się, że byłem w szkole, wykonując właśnie TRa, chyba z nosem. I tu zdziwko - mogę oddychać (oryginalnie we wpisie moje uczucia podkreślała fraza: I'm The Boss). Byłem chyba bardziej oszołomiony niż uradowany, podszedłem do pierwszej lepszej panny, sprzedałem jej całusa i mnie wyrzuciło.
Później (co mogę napisać w ramach podniesienia na duchu wszystkich po pierwszym eLDeku) opisy zwykłych snów były coraz częściej przeplatane spontanicznymi uświadomieniami. Przeglądając pobieżnie stare wpisy, mogę też zauważyć, że stopniowo wzrastała kontrola, a wraz z nią - wrażenia. Dość wcześnie miałem również pierwszy sen o WILDzie, z którego udało mi się na krótko uświadomić.
Tak więc keep dreaming, oneironauci.

*buszuje w szafce*
Hej, zaraz, mam ten sen opisany w moim papierowym dzienniku sprzed kilku lat! Zatytułowałem go "Mój pierwszy świadomy sen : )". Domniemam jednak, że byłem z siebie zadowolony, sugerując się ilością uśmiechniętych buziek w stosunku do długości wpisu.

Pamiętam, że przez tydzień skrupulatnie zapisywałem sny i dokładnie wykonywałem TRy. Po tym czasie śniło mi się, że byłem w szkole, wykonując właśnie TRa, chyba z nosem. I tu zdziwko - mogę oddychać (oryginalnie we wpisie moje uczucia podkreślała fraza: I'm The Boss). Byłem chyba bardziej oszołomiony niż uradowany, podszedłem do pierwszej lepszej panny, sprzedałem jej całusa i mnie wyrzuciło.
Później (co mogę napisać w ramach podniesienia na duchu wszystkich po pierwszym eLDeku) opisy zwykłych snów były coraz częściej przeplatane spontanicznymi uświadomieniami. Przeglądając pobieżnie stare wpisy, mogę też zauważyć, że stopniowo wzrastała kontrola, a wraz z nią - wrażenia. Dość wcześnie miałem również pierwszy sen o WILDzie, z którego udało mi się na krótko uświadomić.
Tak więc keep dreaming, oneironauci.





