19-03-2016, 15:09
Sezon I
Odcinek I
Gdy wybiła godzina 7:53 na wszystkich zegarach zsynchronizowanych z głównym komputerem forum, cały i-Sen zamarł. Cisza, jaka wówczas zapanowała, była tak głęboka i perfekcyjna, że dało się słyszeć odgłosy pracujących komputerów i innych komponentów z różnych pięter. Nigdy dotąd, nawet w nocy, nikt nie był w stanie doświadczyć tak złożonej symfonii głuchych dźwięków, która, mimo że fascynująca sama w sobie, przerażała i powodowała gęsią skórkę.
Każdy stał w transie, wpatrując się nieustannie w jeden punkt, gdzie znajdował się prostokątny ekran wyświetlający wizję jakby z koszmarów. W ciemnym, brudnym pomieszczeniu stały pod ścianą dwie zamaskowane, niewyraźne postacie. Między nimi majaczyła sylwetka mężczyzny przywiązanego do metalowego krzesła. Wydawała się znajoma, ale każdy próbował wyprzeć ze świadomości tą myśl, jak gdyby nie chcąc, żeby się urzeczywistniła.
Minutę później. o 7:54, doczekaliśmy się wyjaśnień. Stara jarzeniówka najpierw słabo zamigotała, a następnie oświetliła pomieszczenie. Wszyscy zgodnie rozdziawili usta, nie mogąc uwierzyć własnym oczom. To był Incestus! Przykuty do krzesła, ze związanymi za plecami rękami. Wpatrywał się w podłogę, ciężko oddychając. Obok niego stały dwie smukłe postacie ubrane w długie, czarne płaszcze. Ich twarze skrywały kaptury. Kto mógłby się dopuścić tak okrutnej zbrodni?
7:55 i kolejny przełom – odezwała się zakapturzona postać stojąca po lewej stronie Incestuta. Jej zimny, demoniczny głos oznajmił:
"Wszyscy tkwili w błędnym przekonaniu, że Imperium Sennych Podróży na zawsze zniknęło z powierzchni ziemi. W rzeczywistości jednak istniało w nienaruszonym stanie, w czeluściach dysku Travelera"
7:56 – wszystko stało się jasne. Kaptury zostały zdjęte w powolnym, synchronicznym ruchu, odsłaniając dwie znajome twarze: Cosmica i Travelera. Chwilę później na wszystkich ekranach i-Senu rozbłysło logo Sennych Podróży, które w majestatycznej animacji zapłonęło, zmieniając kolor na czerwony. Komunikat był kontynuowany do godziny 8:00 – wówczas wszystkie ekrany zgasły.
Powoli odchodziły kolejne osoby. Połączył nas wszystkich wspólny cel – palące pragnienie zemsty.
Każdy stał w transie, wpatrując się nieustannie w jeden punkt, gdzie znajdował się prostokątny ekran wyświetlający wizję jakby z koszmarów. W ciemnym, brudnym pomieszczeniu stały pod ścianą dwie zamaskowane, niewyraźne postacie. Między nimi majaczyła sylwetka mężczyzny przywiązanego do metalowego krzesła. Wydawała się znajoma, ale każdy próbował wyprzeć ze świadomości tą myśl, jak gdyby nie chcąc, żeby się urzeczywistniła.
Minutę później. o 7:54, doczekaliśmy się wyjaśnień. Stara jarzeniówka najpierw słabo zamigotała, a następnie oświetliła pomieszczenie. Wszyscy zgodnie rozdziawili usta, nie mogąc uwierzyć własnym oczom. To był Incestus! Przykuty do krzesła, ze związanymi za plecami rękami. Wpatrywał się w podłogę, ciężko oddychając. Obok niego stały dwie smukłe postacie ubrane w długie, czarne płaszcze. Ich twarze skrywały kaptury. Kto mógłby się dopuścić tak okrutnej zbrodni?
7:55 i kolejny przełom – odezwała się zakapturzona postać stojąca po lewej stronie Incestuta. Jej zimny, demoniczny głos oznajmił:
"Wszyscy tkwili w błędnym przekonaniu, że Imperium Sennych Podróży na zawsze zniknęło z powierzchni ziemi. W rzeczywistości jednak istniało w nienaruszonym stanie, w czeluściach dysku Travelera"
7:56 – wszystko stało się jasne. Kaptury zostały zdjęte w powolnym, synchronicznym ruchu, odsłaniając dwie znajome twarze: Cosmica i Travelera. Chwilę później na wszystkich ekranach i-Senu rozbłysło logo Sennych Podróży, które w majestatycznej animacji zapłonęło, zmieniając kolor na czerwony. Komunikat był kontynuowany do godziny 8:00 – wówczas wszystkie ekrany zgasły.
Powoli odchodziły kolejne osoby. Połączył nas wszystkich wspólny cel – palące pragnienie zemsty.

Kolaż by CosmicKid, wykorzystano materiały Travelera i autorskie Cosmica





