09-03-2016, 07:52
9 luty 2016
Dzisiaj w śnie przeżyłem coś naprawdę pięknego i niesamowitego. Oglądałem relacje gościa, który nagrywał nisko lecące obiekty kosmiczne. Wszystko działo się na moim przystanku. W pewnym momencie zamieniłem się z gościem, który do nagrywał, wyglądało to jakbym wszedł do jego ciała. Szybko odłożyłem lustrzankę, żeby mieć większy widok i obserwowałem przez dłuższy czas satelity, ISS, meteroidy i wahadłowce. Po powrocie do domu na stole zobaczyłem paragon. Podszedłem bliżej i okazało się, że to od NASA Company. Nie było tam ceny, ale jakaś wiadomość napisana po angielsku. Przyszedł tata i powiedział, że to jest rachunek za oglądnianie niesamowitego spektaklu na niebie. Zdziwiłem się. I zadzwonił budzik.
Wysłane z mojego Commodore 64





