17-02-2016, 14:14
Sen #1: Przerwa przed językiem angielskim. Gdy wchodziłem do sali zostałem poinformowany, że była praca domowa. Ja jak to ja, oczywiście nie zrobiłem niczego w domu, a wszystkie nieprzygotowania wykorzystałem już dawno. Musiałem coś wymyślić, jakąś wymówkę która by była jak najbardziej zgodna z prawdą. "Co ja wczoraj robiłem... Siedziałem w domu i świętowałem rozpoczęcie się ferii. Zaraz... Rozpoczęcie ferii..."
I nagle mnie olśniło. Nie mogłem być w szkole, skoro są ferie. Zrobiłem TR. Byłem we śnie. Gdy się uświadomiłem siedziałem na krześle a przed moimi oczami stał biały śmietnik, obok mnie siedział kolega a nauczycielka pisała coś na tablicy. Popatrzyłem na tablicę, były tam takie gryzmoły, że nie byłem w stanie nic przeczytać. Wstałem z ławki, wyszedłem na korytarz. Zjechałem po schodach na siedząco na parter. I nie wiem czemu, wywaliło mnie ze snu.
I nagle mnie olśniło. Nie mogłem być w szkole, skoro są ferie. Zrobiłem TR. Byłem we śnie. Gdy się uświadomiłem siedziałem na krześle a przed moimi oczami stał biały śmietnik, obok mnie siedział kolega a nauczycielka pisała coś na tablicy. Popatrzyłem na tablicę, były tam takie gryzmoły, że nie byłem w stanie nic przeczytać. Wstałem z ławki, wyszedłem na korytarz. Zjechałem po schodach na siedząco na parter. I nie wiem czemu, wywaliło mnie ze snu.





