14-01-2016, 14:00
14.01.2016
Ostatnio tytuły moich snów są naprawdę złowieszcze

--- Straszliwe Miejsce ---
We śnie wcielam się w kobiecą postać w jakiejś grze, przypominającej stare Tomb Raidery. Dwie drużyny kobiet (w żółto-szarych oraz czerwonych strojach) walczą ze sobą w ruinach wewnątrz ogromnej jaskini, do której przez otwór w stropie wpada mdłe światło Księżyca i gwiazd. Na dnie jaskini zalega warstwa mętnej wody sięgająca kolan, przez co bardzo ciężko jest biegać i utrzymywać równowagę. Co chwila obok mojej głowy przelatują pociski, odgłosy wystrzałów z przeróżnych broni odbijają się zwielokrotnionym echem od ścian groty.
Należę do drużyny szaro-żółtej. Mimo że gdzieś w podświadomości kołacze się myśl, że to tylko gra, traktuję sytuację bardzo poważnie i martwię się o życie własne i przyjaciółek. W pewnym momencie widzę, jak w jedną z nich celuje ze strzelby czarnowłosa dziewczyna w czerwonym stroju. Czas momentalnie zwalnia, wszystko dzieje się w slow-motion. Z sercem w gardle wyciągam przed siebie złoty rewolwer i naciskam spust... Ale trwa to bardzo, bardzo długo. Zbyt długo.
Oddajemy strzał w dokładnie tej samej chwili. Czarnowłosa pada bezwładnie z przestrzeloną głową, a moja przyjaciółka ląduje w mętnej wodzie, również obficie krwawiąc. Gdy czas znów przyspiesza, nagle wiele rzeczy dzieje się w jednej chwili. Słyszę ogłuszający trzask i czuję potężny wstrząs, jakby trzęsienie ziemi. Kobiety z obu drużyn przewracają się, wpadają w panikę.
Ja ląduję w ciemnej toni obok martwej przyjaciółki i wszystko spowija ciemność.
W tym momencie "narracja" snu się zmienia. Wciąż nic nie widzę, jedynie słyszę w głowie głos jakiegoś znanego aktora, teraz nie potrafię określić którego. Mówi:
"Gdy się obudziłem, nie było już Księżyca. Jedna strona Ziemi miała pozostać na zawsze pogrążona w ciemności i zimnie. Potomni nazwali ją Straszliwym Miejscem i nikt z żywych nigdy się tam nie zapuszczał".
Tutaj sen się skończył, dzięki czemu tak dobrze zapamiętałem te ostatnie słowa. Ogólnie motyw strasznie mi się podoba, choć najwyraźniej moja podświadomość zapomniała o istnieniu czegoś takiego jak Słońce
Może to przez fakt, że ostatnio zbyt wiele czasu spędzam gapiąc się nocami w niebo przez lornetę...
LD - 15
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536





