31-12-2015, 15:24
31 grudnia 2015
Weź Spier**laj
Dziś znów jestem trochę zawiedziony. Drugi raz podczas wykonywania TRa we śnie okazało się, że nie mogę oddychać. Cały sen wyglądał mniej więcej tak, że leżałem na chodniku, zrobiłem TRa i mówię, eeeee, to nie sen i poszedłem spać, zasnąłem na tym chodniku Następnie obudziłem się w realu(podczas jednej nocy budzę się po 2-5 razy nad ranem, dlatego też sen się spłyca i mam większe szanse na LD) i znów zasnąłem. Kolejny sen odbywał się na placu, był Sylwester. Zorganizowaliśmy bójkę na fajerwerki. Każdy miał je w worku na plecach i musiał ją odpalić, przycelować i trafić przeciwnika. Było każdy na każdego.
No i jeszcze jako postanowienie noworoczne obiecuję Wam, że w przyszłym roku zapiszę tu choć jeden jasny sen
Wysłane z mojego Commodore 64





