14-12-2015, 14:39
Właśnie problem polega na tym, że w moim życiu nie dzieje się nic na tyle stresującego, by było warte większej uwagi. Ostatnio pisałam próbne matury, zrezygnowałam ze studniówki... moim zdaniem to są w mniejszym, bądź nieco większym stopniu bzdury... Dziwne. Podczas snu odczuwałam przede wszystkim strach i pomimo "ocalenia" przez dobrą energię nie odczułam żadnej ulgi.





