07-12-2015, 17:09
7 grudnia 2015
Coraz rzadziej znowu zaczynam zapisywać sny, muszę ogarnąć wczesne chodzenie spać inaczej nie ma mowy o wstawaniu wcześniej, żeby zapisać dokładnie sny. Ale za to analizuje je w głowie. Jednak obiecuje, że będą częściej
W pierwszym śnie jechałem autobusem późnym wieczorem mając na sobie kąpielówki i ręcznik na plecach. Najprawdopodobniej wracałem z basenu. Pacząc się w okno usłyszałem znajome głosy za mną, odwróciłem się i ujrzałem moje koleżanki z klasy. One również miały na sobie stroje kąpielowe. Potem znów patrzyłem się przez okno i wsiadłem na swoim przystanku.
W drugim marzeniu sennym jechałem na rowerze razem z tatą, który jechał za mną. Zaczął wyprzedzać nas samochód, nagle zauważyłem, że znajduje się niebezpiecznie blisko krawężnika. Wykonałem szybki i gwałtowny skręt w prawo i uderzyłem w samochód. Siła uderzenia wyrzuciła mnie w górę gdzie wykonałem salto i wylądowałem na dwóch nogach. Od razu obejrzałem rower czy jest cały, niestety koło było wygięte. Pomyślałem sobie, że tata się wkurzy, ale on powiedział, że z takim kołem można spokojnie jechać i ruszyliśmy dalej. Auto, w które uderzyłem gdzieś sobie pojechało
Wysłane z mojego Commodore 64





