15-11-2015, 22:52
Półmrok.
Idą wąskim korytarzem prowadzony przez kogoś (za mną idzie też grupka innych osób, nie widzę ich, ale czuję ich obecność). Obserwuje to z perspektywy rzutu izometrycznego od boku. Całość przypomina trochę tzw "Zmrok" z filmu 'Nocna/dzienna straż". Całość w odcieniach szarości, rozmyta i pozostawiająca rozmycie towarzyszące ruchowi (tzw motion blur).
Prowadzący mówi, że zabiera nas do specjalnego punktu przejścia, prowadzącego gdzieś indziej, do innej rzeczywistości, wymiaru, poziomu. (skojarzenie z filmem "Avalon" i rzeczywistym/wirtualnym światem). Przejście następuje jako zintensyfikowane rozmycie, jakbym przechodził przez rozmytą błonę. Nowa rzeczywistość jest zauważalnie czytelniejsza, ostrość jest poprawiona. Skojarzenie z nowym poziomem uprawnień i potężniejszymi serwerami pozwalającymi na takie efekty (poziom 2 Zmroku z filmu "Dzienna straż' lub Poziomo Special A z "Avalonu"). Moi towarzysze okazują się dziećmi/przed-nastolatkami i z godną tego wieku potrzebą rywalizacji rozbiegają się. Zajmują tereny, zdobywają władzę i toczą ze sobą bitwy/wojny. Skojarzenie z ludzkim charakterem, który karzę podbijać i podporządkowywać sobie, że w każdym nowym świecie jest to powtarzane od nowa.
Następuję ponowne przejście do poziomu/rzeczywistości/wymiaru wyższego. (różnica jak poprzednio - "Avalon" - normalna VR a Poziom Special A, "Dzienna straż" - poziom 1 i 2 Zmroku) Niegdysiejsi chłopcy zastąpieni są przez dorosłych i w duchu myślę, że uda się ich zebrać i poprowadzić rozmowy pokojowe, by zaprzestać walk. Są przecież dorośli. Nie mogłem się bardziej mylić. Zebrani w jednym miejscu (symboliczny okrągły stół konferencyjny) błyskawicznie przemienia się w coś podobnego do map gier "Angry Birds"'podobnych. Sami dorośli z perspektywy swych miejsc wyglądają jakby siedzieli w wielkich lektykach, a podwładni nieśli ich na pole bitwy.
PS: Incestus - notatkę pisałem na komputerze w drugim pokoju, wiec czuję, że ten fragment WBTB spełniłem. Co do WILDa - leżenie na plecach zapobiega zbyt szybkiemu zaśnięciu, ale pozostawia mnie świadomego i znudzonego/znużonego. Następnym razem spróbuję innego podejścia - FAIL -> First Atempt In Learn to moje motto.
PSS: Kilka mocnych powtórzeń "Ja, imię, doskonale pamiętam sny" oraz ewentualna 20 min medytacja przed snem znacząco poprawia moją pamięć snów i ich wyrazistość.
Idą wąskim korytarzem prowadzony przez kogoś (za mną idzie też grupka innych osób, nie widzę ich, ale czuję ich obecność). Obserwuje to z perspektywy rzutu izometrycznego od boku. Całość przypomina trochę tzw "Zmrok" z filmu 'Nocna/dzienna straż". Całość w odcieniach szarości, rozmyta i pozostawiająca rozmycie towarzyszące ruchowi (tzw motion blur).
Prowadzący mówi, że zabiera nas do specjalnego punktu przejścia, prowadzącego gdzieś indziej, do innej rzeczywistości, wymiaru, poziomu. (skojarzenie z filmem "Avalon" i rzeczywistym/wirtualnym światem). Przejście następuje jako zintensyfikowane rozmycie, jakbym przechodził przez rozmytą błonę. Nowa rzeczywistość jest zauważalnie czytelniejsza, ostrość jest poprawiona. Skojarzenie z nowym poziomem uprawnień i potężniejszymi serwerami pozwalającymi na takie efekty (poziom 2 Zmroku z filmu "Dzienna straż' lub Poziomo Special A z "Avalonu"). Moi towarzysze okazują się dziećmi/przed-nastolatkami i z godną tego wieku potrzebą rywalizacji rozbiegają się. Zajmują tereny, zdobywają władzę i toczą ze sobą bitwy/wojny. Skojarzenie z ludzkim charakterem, który karzę podbijać i podporządkowywać sobie, że w każdym nowym świecie jest to powtarzane od nowa.
Następuję ponowne przejście do poziomu/rzeczywistości/wymiaru wyższego. (różnica jak poprzednio - "Avalon" - normalna VR a Poziom Special A, "Dzienna straż" - poziom 1 i 2 Zmroku) Niegdysiejsi chłopcy zastąpieni są przez dorosłych i w duchu myślę, że uda się ich zebrać i poprowadzić rozmowy pokojowe, by zaprzestać walk. Są przecież dorośli. Nie mogłem się bardziej mylić. Zebrani w jednym miejscu (symboliczny okrągły stół konferencyjny) błyskawicznie przemienia się w coś podobnego do map gier "Angry Birds"'podobnych. Sami dorośli z perspektywy swych miejsc wyglądają jakby siedzieli w wielkich lektykach, a podwładni nieśli ich na pole bitwy.
PS: Incestus - notatkę pisałem na komputerze w drugim pokoju, wiec czuję, że ten fragment WBTB spełniłem. Co do WILDa - leżenie na plecach zapobiega zbyt szybkiemu zaśnięciu, ale pozostawia mnie świadomego i znudzonego/znużonego. Następnym razem spróbuję innego podejścia - FAIL -> First Atempt In Learn to moje motto.
PSS: Kilka mocnych powtórzeń "Ja, imię, doskonale pamiętam sny" oraz ewentualna 20 min medytacja przed snem znacząco poprawia moją pamięć snów i ich wyrazistość.
Nie wolno się bać, strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja.





