29-10-2015, 15:20
Według mnie porównywanie życia do świadomych snów nie trzyma się siebie, jak ktoś może tam niby uciec i ukrywać się z obawy, że jest nikim w świecie realnym, skoro te epizody w porównaniu do życia to tylko jakieś drobne urozmaicenie? Nie mówiąc już o samej podobiźnie świata do LD, tam się nic nie osiągnie.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





