18-10-2015, 18:51
Nie zgadzam się z tym, nie można dzielić hipnagogów na mentalne i zewnętrzne, one z zasady pochodzą prosto z kory mózgowej. Zarówno skupienie jaki i wyostrzenie wzroku rozmywa je, nie wolno na nie przenosić całej uwagi.
Tak jak pisał Solnik WILD nie polega na hipnagogach, powinno się raczej powiedzieć, że hipnagogi są mimowolnym czynnikiem towarzyszącym wykonywaniu WILDa.
Jedyny sensowny sposób angażujący wizualizację, to monotonne wyobrażanie sobie schodzenia po schodach, kolejnymi piętrami klatki schodowej. Po pewnym czasie wyobrażenie zamieni się w hipnagogi o takiej treści, ale wtedy wciąż nie wolno ich obserwować, trzeba kontynuować wyobrażanie sobie schodzenia, aż do pełnego snu.
Tak jak pisał Solnik WILD nie polega na hipnagogach, powinno się raczej powiedzieć, że hipnagogi są mimowolnym czynnikiem towarzyszącym wykonywaniu WILDa.
Jedyny sensowny sposób angażujący wizualizację, to monotonne wyobrażanie sobie schodzenia po schodach, kolejnymi piętrami klatki schodowej. Po pewnym czasie wyobrażenie zamieni się w hipnagogi o takiej treści, ale wtedy wciąż nie wolno ich obserwować, trzeba kontynuować wyobrażanie sobie schodzenia, aż do pełnego snu.





