02-07-2015, 18:17
Sen #1: Wpisałem w Google "Nabuhodonozor GBH". Szukałem jakiejś gry. W zamian, wyskoczyłam mi jakaś kobieta ubrana w erotyczny gorset najnowszej generacji. Kliknąłem to. Zlinkowalo mnie do filmu na Youtube. Cóż. Jak już się włączył, to obejrzę.
---
Sen #2: Dzięki uźytkownikowi "meow" cała społeczność BL mogła się spotkać. Jej/jego pokój był niewiele większy od mojego. Na środku ściany miał przymocowany telewizor i komputer stacjonarny. Przy pomocy całego sprzętu puszczał nam jakiegoś animca o kromce chleba. Miał oczka, buzię i tyle. Ratował inne produkty przed żarłokiem. Po kilku minutach nie mogłem na to patrzeć. Wziąłem skarpety, rzuciłem w monitor i wszystko spadło. Spadło. Spadło. Wszystko było na wierzchu. Wszystkie podzespoły komputera i skarpety. Podzespoły. Potrzebuję ich. Do kompa. Pora je ukraść! Póki „meow” nie wróci z łazienki.
---
Sen #3: Wraz z Oliwią, Michałem, Karoliną i $%^&# siedzimy przy okrągłym stole w parku.
- Ka-ka-ka-ka-milu – powiedziała Paulina.
- C-c-c-co? – odpowiedział w rytm innej piosenki.
- Cho-cho-dź pograć. – zachęciła mnie do grania.
Gra polegała na śpiewaniu piosenek ze zmienionymi tekstami. Np. prowadzić dialog w rytm :Ona tańczy dla mnie”.
Wstałem i zacząłem prowadzić dialog. Szedłem tyłem. Przypatrywałem się jej torbie firmy PUMA.
- Ła, dną masz, torebkę, y mym ym, bardzo czarna, bo, kupiłaś taką, joł joł.
---
Sen #2: Dzięki uźytkownikowi "meow" cała społeczność BL mogła się spotkać. Jej/jego pokój był niewiele większy od mojego. Na środku ściany miał przymocowany telewizor i komputer stacjonarny. Przy pomocy całego sprzętu puszczał nam jakiegoś animca o kromce chleba. Miał oczka, buzię i tyle. Ratował inne produkty przed żarłokiem. Po kilku minutach nie mogłem na to patrzeć. Wziąłem skarpety, rzuciłem w monitor i wszystko spadło. Spadło. Spadło. Wszystko było na wierzchu. Wszystkie podzespoły komputera i skarpety. Podzespoły. Potrzebuję ich. Do kompa. Pora je ukraść! Póki „meow” nie wróci z łazienki.
---
Sen #3: Wraz z Oliwią, Michałem, Karoliną i $%^&# siedzimy przy okrągłym stole w parku.
- Ka-ka-ka-ka-milu – powiedziała Paulina.
- C-c-c-co? – odpowiedział w rytm innej piosenki.
- Cho-cho-dź pograć. – zachęciła mnie do grania.
Gra polegała na śpiewaniu piosenek ze zmienionymi tekstami. Np. prowadzić dialog w rytm :Ona tańczy dla mnie”.
Wstałem i zacząłem prowadzić dialog. Szedłem tyłem. Przypatrywałem się jej torbie firmy PUMA.
- Ła, dną masz, torebkę, y mym ym, bardzo czarna, bo, kupiłaś taką, joł joł.





