17-04-2015, 19:49
17.04.2015
Dzisiaj miałem wreszcie sen, który po opisaniu zajmuje więcej niż 2 linijki... Przy okazji chyba najbardziej chory z dotychczasowych

--- Filmowanie ---
Jestem na poznańskiej starówce z dwiema ciotkami
Wszystko sprawia wrażenie wyjętego żywcem z ubiegłej epoki, ludzie noszą staromodne ubrania, kilku jedzie konno. Nagrywam wszystko kamerą, zdaje się, że kręcę jakiś film z którym wiążę ambitne plany.W oczy rzuca się to, że wielu ludzi jest nieproporcjonalnych - niektórzy mają ponad 2 metry wzrostu, inni wyglądają jak karły, szczególnie dzieci. W pewnym momencie jakiś chłopczyk (malutki, wysoki może na pół metra), przewraca się. Leżąc na plecach, rozsupłuje jakąś uwiązaną do pasa sakiewkę i wyjmuje z niej jakiś przedmiot. Wygląda to jak ziarenko grochu czy fasoli, z tym że białe i powiększone do rozmiarów piłeczki ping-pongowej. Ziarnko kula się chwilę po bruku, po czym wyrastają z niego ręce i nogi (jak w kreskówce, przypomina teraz białego, okrągłego smerfa
). Jakby tego było mało, zakłada jeszcze "na głowę" wysoki, czarny cylinder i odchodzi. Podąża za nim... moja kamera, której wyrosły cztery podobne nóżki! (schiza do potęgi
)W pewnym momencie kamera ustawia się tak, żeby uchwycić dobre ujęcie, i pozostaje już w jednym miejscu. Gdy ziarenko znika w oddali, biorę kamerę w ręce i wyłączam ją. Prawie natychmiast żałuję tego, można było poczekać jeszcze chwilę i nagrywać ludzi chodzących po rynku z tego samego ujęcia, byłoby to idealne tło do napisów końcowych.
W kolejnej scenie wracamy już do domu. Jesteśmy jakby na wsi, w zasięgu wzroku widać jedynie parę skromnych, wolno stojących budynków. Chcemy przejść przez tory tramwajowe, ciocia upiera się, żeby przebiec je natychmiast, choć właśnie nadjeżdża tramwaj. Ciągnie mnie przy tym za rękę, więc nie mam wyboru. Kończy się na tym, że wykonujemy wspólny skok tygrysi, w ostatniej chwili, tuż przed pędzącym prosto na nas tramwajem. Gdy odbijamy się od ziemi, siła rozpędu ciska ciocią o pobliski murek, co sprawia dość komiczne wrażenie. Choć przygrzmociła mocno, nic jej nie jest, szybko zbiera się na nogi.
LD - 15
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536





