10-04-2015, 23:17
(10-04-2015, 04:09 )wampia napisał(a): Cześćnajpierw muszę Cię zapytać o coś co mnie nurtuje od jakiegoś czasu
- skąd się wziął Twój nick?
***
Po pierwsze, jak sam zaznaczyłeś, zazwyczaj budzi Cię budzik i Twoje sny gdzieś umykają, nie możesz sobie nic przypomnieć. Właśnie to jest jedna z rzeczy, którą mógłbyś zmienić. Spróbuj popracować trochę z budzikiem alfa (informacje o budziku., jak, dlaczego itd. znajdziesz na forum). Nie mówię, żeby iść na żywioł i całkowicie zdać się na budzenie poprzez tę metodę. Zrób coś takiego, że nastawiasz budzik na np. 6:30, a alfa budzik nastawiasz sobie na 6:15. Twój organizm ma wtedy szansę łagodnie i stopniowo się wybudzić, a nie zostać gwałtownie wyrwany ze snu, co na pewno na pamięć snów dobrze nie wpływa.
Po drugie, załóż dziennik snów. Kup sobie jakiś zeszyt lub notatnik z długopisem i zapisuj wszystko, cokolwiek uda Ci się zapamiętać. Po obudzeniu nie zrywaj się i nie otwieraj od razu oczu - daj sobie zapas jakichś 15 min, byś mógł spokojnie poleżeć po obudzeniu, wyciszyć myśli i spróbować wrócić do tego, co zaledwie przed chwilą było w Twoim umyśle.
Po trzecie, myślę, że trochę za krótko śpisz. 5 - 6 godzin to trochę mało, być może organizm ma deficyt snu i przez to pamięć snów jest gorsza (chyba Fallen wspominał o tym u siebie). Spróbuj kłaść się tak, by spać 7 godzin. Możesz wypróbować wtedy technikę WBTB, która polega na tym, że śpisz np. 5 godzin, budzisz się - najlepiej budzikiem alfa - po czym rozbudzasz umysł przy równocześnie jak najmniejszym rozbudzeniu ciała przez około 0,5 godziny. Generalnie proporcje są różne i zależne od indywidualnych potrzeb. Potem kładziesz się z powrotem do łóżka i stosujesz autosugestię. Tzn. myślisz z pełnym przekonaniem, że będziesz miał LD lub też wizualizujesz sobie co będziesz robił w tym LD. Nawet jeśli nie uda Ci się osiągnąć świadomego snu, to popatrz - szanse na zapamiętanie snów z jednej nocy wzrastają dwukrotnie. Najpierw możesz zapamiętać sny po pierwszej fazie WBTB, a później sny, które pojawią się po półgodzinnej przerwie w spaniu.
Zachęcam do przeczytania Esencji technik. Tam jest wszystko bardzo dobrze i dogłębnie opisane. Życzę powodzenia i czekam na relacje ze snów i LDków)
Wampia wiele jest racji w tym co mówisz. A odpowiadająć na Twoje pytanie, nick wymyśliłem na spontanie. Pozatym skojarzył mi się z nazwą forum i jego tematem - sny to zmiany <wink> Pozatym jestem bardzo dynamiczny i zmienny, jeśli chodzi o cechy i charakter. Mogę Cię spytać o to samo a skąd Twój? Fanka Zmierzchu ( nie kpie) Sapkowskiego/ inne fantasy ?
Za jakiś tydzień będę próbował WBTB jak będę miał więcej czasu, poprawie oceny i skończy się rok szkolny. Wiem, że ta technika jest napewno skuteczna, ale ja mam problem, że zazwyczaj jak się budzę to nie umiem spowrotem zasnąć. Chodzę spać zupełnie różnie i ilość snu też bywa różna, czasami to miałem nie 5-6 a 4 bywały takie dni. Hah, tak to jest jak się dużo spraw skumuluje. Życie 
Co do zapamiętywania snów to nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie. Czy długotrwałe niewysypianie się (kilkumiesiecznie/ kilkuletnie) może zaburzyć jakoś faze REM i stąd te problemy z zapamiętywaniem? <ke> Czy chodzenie o stałej porze spać jest lepsze czy lepiej o różnych ?
I w końcu co do samych technik, próbowałem wielokrotnie WILD, przed czym słuchałem na słuchawkach przed snem nagrania Hemi-Sync, polecam innym do relaksacji. Odczucia są różne ja w pewnych momentach miałem leżąć na łóżku uczucie jakbym leżał na jakiejś kłodzie na morzu i ona zaczynała się kręcić coraz szybciej.
Próbując tą technikę postanowiłem maksymalnie utrzymywać świadomość i o niczym nie myśleć ale nie trwało to długo od położenia się do łóżka może 5-10 min, spontanicznie spróbowałem też dodać jeszcze coś innego jakby celowe szybkie ruchy gałek ocznych ale nie krótko (chwilke). I miałem przed oczami takie 3 kulki sklejone czerwona - pomaranczowa na widoku (w pokoju miałem absolutnie ciemno brak jakikolwiek diód/ źródeł światła.) która jak podążąłem za nia to uciekała odemnie. Jak przestałem ruszać oczami to te kulki nie znikły.
Pytanie czy to był hipnagog ?
oczy miałem całkowicie zamknięte ale nie na siłe tak normalnie jak podczas snu (chyba) może bardzo minimalnie otwarte. Jak mówiłem już ona uciekała odemnie a ja czułem wewnętrznie, żeby podążać za nią wzrokiem, tyle że ja nie potrafie zasnąć jak o czymkolwiek myślę, musze mieć pusty umysł i pozatym nie umiem zasypiać na plecach, więc ciąg dalszy nie nastąpił. Odpuściłem skupienie bo niemogłem zasnąć. Trochę mnie to dziwi, bo na hipnagogi chyba trochę się czeka czasu zanim się pojawią.Spróbuje tego WBTB, afirmacja niespecjalnie na mnie działa.
A tak z ciekawości jak ocenianie/ jakie macie/mieliscie odczucia z WILD ?




- skąd się wziął Twój nick?
)
