20-03-2015, 15:57
20.03.2015
Miałem tylko jeden sen, dziwny i strasznie długi. Jednak nie ma chyba sensu, bym go tutaj opisywał, gdyż stanowił on istną gmatwaninę przeróżnych scen, których nie łączyła ze sobą żadna głębsza fabuła czy chociażby wątek. Jedyną cechą wspólną było występowanie moich najbliższych przyjaciół we wszystkich scenach.
No nic, dzisiaj wreszcie piątek. Biorę się za WBTB na 4 cykle snu i porządnego WILDa.
Od dzisiaj też próbuję małej improwizacji z testami rzeczywistości. Będę robił TR-a z nosem za każdym razem, gdy znajdę się w nowej przestrzeni (wyjdę z domu, wejdę do sali w szkole, do sklepu itp. Ale nie tylko w życiu realnym, ale również w grach komputerowych, a może nawet filmach i książkach. Co o tym sądzicie? Wymyśliłem dzisiaj rano, a nigdzie jak dotąd nie spotkałem się z podobnym pomysłem. Sądzę, że jeśli wyrobię sobie taki nawyk, gdy tylko we śnie zmieni się otoczenie, wykonam TR-a
LD - 15
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536





