19-03-2015, 19:27
19.03.2015
Dzisiaj miałem lekcje wyjątkowo na 11:20, więc stwierdziłem, że można pobawić się ze snem. Miałem zamiar spać od północy 4,5 h, następnie półgodzinne rozbudzanie, 1,5 h spania, znowu półgodzinne rozbudzanie i tak dalej, aż do 9. W rzeczywistości wyglądało to tak, że obudziłem się po 3.5 h, krótko po jakimś bardzo długim i szczegółowym śnie, którego... nie pamiętam. Zapomniałem bardzo szybko, właściwie w parę minut po przebudzeniu, nie zdążyłem nawet sięgnąć po długopis i zeszyt. Szkoda.
Później miałem dość nieprzyjemne fałszywe przebudzenie, ale poza tym nic. Nad ranem budziłem się co pół godziny, aż wreszcie dałem sobie spokój koło 7.
--- Niechciani nocni goście ---
Wybudzenie było dość dziwne, bo nie pamiętam momentu, gdy obudziłem się i wstałem z łózka. Zaczęło się, gdy byłem już na nogach, choć za oknem wciąż trwała ciemna noc. Według mojego mniemania było coś koło północy. Do mojego mieszkania przyszli goście - 2 ciotki i kuzyn. Byłem potwornie zirytowany, chciałem już wreszcie pójść spać, bo wiedziałem, że każda minuta snu jest cenna (!). Nie mogłem, rzecz jasna, tego jawnie okazać. Oni zaś rozpanoszyli się na dobre, mama wstawiła wodę na kawę i herbatę, wyjęliśmy jakieś ciasto. Jedyne, o czym byłem w stanie myśleć to "Idźcie już sobie wreszcie, mam was dosyć!". W pewnym momencie stwierdziłem, że mam wszystko w czterech literach i poszedłem do łazienki przebrać się w lekkie ubrania do snu. Gdy spojrzałem w lustro, aż podskoczyłem ze strachu. Na moim czarnym nocnym T-shircie (dziwne, śpię niby bez koszulki...) widniał motyw z horroru "Klątwa", oraz jakby ślady dłoni na szkle, co również było nawiązaniem do horroru, tym razem do "Luster". Szybko się opanowałem, i przyjąłem do wiadomości dziwaczne spostrzeżenie, jakby nagle pojawiające się na T-shirtach obrazy były czymś całkowicie normalnym.Wyszedłem z łazienki i przekradłem się chyłkiem do swojego pokoju. Jednak w samych drzwiach złapała mnie jedna z ciotek. Powiedziała, że już wychodzą (zrobiło mi się trochę głupio), i że chce mi dać prezent. Wcisnęła mi w ręce coś przypominającego gruby album fotograficzny z jakimiś obrazkami na każdej stronie. Pokazuje mi też, że jedna z kartek ma małą "kieszonkę" na samym dole, skąd można wyciągnąć kolejną, ukrytą dotychczas stronę. Dziwne, wiem. Ale jeszcze dziwniejszy jest fakt, że gdy ujrzałem tą ukrytą stronę, zaśmiałem się i powiedziałem coś w stylu: "Widzę że znalazłaś KOD HTML SNU". (!)
LD - 15
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536





